45

Łk 1

Ewangelia Łukasza jest najbardziej kerygmatyczną ze wszystkich. Kerygmat to inaczej „jądro” Ewangelii, jej podstawowe przesłanie, to Dobra Nowina o zbawieniu, jakie Bóg daje światu w Jezusie. Jest jednocześnie najbardziej narracyjna i historyczna, to znaczy przedstawia prawdę o zbawieniu jako opowieść osadzoną w historii. Nic więc dziwnego, że to na jej podstawie najczęściej powstają adaptacje, jak choćby film „Jezus”, którym często posługują się ewangelizatorzy. Jezus w tej Ewangelii jest przede wszystkim Mesjaszem-Zbawicielem oraz centrum całej historii świata.

Łukasz, autor Ewangelii, był poganinem (jako jedyny z Ewangelistów!), nawróconym w Antiochii, a następnie towarzyszem św. Pawła – por Kol 4,14; 2Tm 4,11). Jeśli uważnie przeczytamy Dzieje Apostolskie, zauważymy, że w Dz 16,10 osoba narracji zmienia się z trzeciej na pierwszą, co świadczy o tym, że Łukasz dołączył do Pawła w Troadzie.

Czas spisania tej Ewangelii to prawdopodobnie między 70-80 r. Świadczy o tym m.in. fragment mowy eschatologicznej Jezusa (zwł. Łk 21,20), który zawiera aluzję do pierwszego wypełnienia się słów tego proroctwa w momencie zniszczenia Jerozolimy w 70 r.

Ewangelia rozpoczyna się od wprowadzenia, informującego o celu i metodzie spisania tej księgi. Już w tym miejscu widać niezwykle metodyczny charakter Łukasza, który w trakcie Ewangelii jeszcze wielokrotnie da o sobie znać. Widać też, że o ile Marek koncentruje się na zdarzeniach, Mateusz na Królestwie Bożym, to Łukasz koncentruje się na osobach. Jego portrety psychologiczne, tak jak w pierwszym rozdziale – portret Zachariasza i Maryi są konkretne i wiarygodne. Czasem ten rys psychologiczny wychodzi na jaw w subtelny sposób, jak np. gdy porównamy pytanie Zachariasza zwrócone do anioła z pytaniem Maryi. Ten pierwszy pyta: „po czym to poznam”, tak jakby nie wiedział, po czym się poznaje, że kobieta zachodzi w ciążę! Świadczy to o jego niedowierzaniu, a jednocześnie o specyficznej wschodniej mentalności, rzec by można: typowy Żyd! Zamiast wprost wyrazić wątpliwość, zadaje zawoalowane pytanie. Maryja natomiast wypowiada pytanie, które świadczy o jej jasnym i konkretnym umyśle: „jak mi się to stanie, skoro nie znam męża?” Znaczy to, że natychmiast uwierzyła słowom anioła i dlatego pragnie się dowiedzieć, w jaki sposób ma je wypełnić.

Hymny Maryi i Zachariasza zawarte w tym rozdziale nie są dosłownym powtórzeniem ich słów, ale ujęciem ich postawy w formę poetycką. To, co w prozie wymaga wielu słów, w mowie wiązanej jest i krótsze, i bardziej przemawiające do wyobraźni. To, że Łukasz zdecydował się posłużyć taką formą, świadczy o jego wrażliwości artystycznej, ale jednocześnie o znajomości Starego Testamentu, ponieważ hymn Maryi jest niemal w całości złożony z odwołań i cytatów ze Starego Testamentu. Możesz zwłaszcza przeczytać pieśń matki Samuela z 1Sm 2,1-10.

 

1.     Kim był z zawodu Łukasz? (por. Kol 4,14) Czego wymaga ten zawód? Czy ludzie tego zawodu skłonni są raczej do filozofowania, czy muszą być konkretni i rzeczowi?

2.     Czy pierwsze słowa Ewangelii zgadzają się z takim profilem psychologicznym Łukasza? Do jakich świadków mógł sięgnąć Łukasz? O czym może świadczyć to, że Łukasz jako jedyny Ewangelista zamieszcza szczegółowy opis narodzenia Jana Chrzciciela, zwiastowania Maryi oraz narodzin Jezusa? Jaki świadek mógł mu to przekazać?

3.     O ile miesięcy Jan Chrzciciel był starszy od Jezusa? (por. w. 26) Kim był dla Niego? (w. 36) Jaki był pierwszy niezwykły znak, który świadczył o prorockim powołaniu Jana? (w. 41 i 44)

4.     Przeczytaj w. 15, 41 i 76 oraz Łk 7,26-28. Jaka była rola Jana Chrzciciela? W którym momencie nastąpiło powierzenie mu przez Boga tej roli? Co jeszcze otrzymał Jan, już w łonie matki, aby móc wypełnić tę rolę?

5.     Dlaczego Zachariasz utracił mowę? (w.20) Czym jego reakcja na słowa anioła różni się od reakcji Maryi? (w. 34 i 38)

6.     Tożsamość i rola Jezusa staje się jasna już w momencie Jego poczęcia. U Łukasza nie ma sekretu mesjańskiego w takim sensie, jak u Marka (tzn. nie ma sekretu przed czytelnikiem, choć także Łukasz odnotowuje, że Jezus nie chciał, by przedwcześnie ujawniano Jego tożsamość). Kim jest Jezus według wersetu 32-33 oraz 35?

7.     Do jakiego momentu Maryja pozostała u Elżbiety? (por. w. 26, 56) Czy pomoc Maryi mogła być w tym czasie potrzebna Elżbiecie? (pomyśl o jej zaawansowanej ciąży i późnym wieku). Czy dostrzegasz w tym praktyczne wypełnienie pewnego słowa, które o samej sobie dwukrotnie wypowiedziała Maryja? (w. 38 i 48)

46

Łk 2

Łukasz na początku stara się umiejscowić życiorys Jezusa w historii. Biorąc pod uwagę, że nie miał do dyspozycji archiwów, podręczników historii itp., a jedynie pamięć ludzką (i to nie swoją, ale świadków), nie było to łatwe. Dlatego odwołuje się do postaci sprawujących władzę, co było powszechną praktyką datowania w tamtych czasach. August rządził Rzymem od 31 przed Chrystusem do 14 po Chr. Sulpicjusz Kwiryniusz jest związany ze spisem ludności w 6 roku po Chr. (podczas gdy Jezus urodził się około 5-6 roku pne.). Nie wiadomo, czy Łukasz popełnił tu jakiś błąd w datowaniu, czy też brakuje nam pełnej informacji historycznej: być może Kwiryniusz był rządcą dwukrotnie (pomiędzy Kwintiliusem Varusem a Gaiusem 4pne-1ne nie mamy danych historycznych), być może ktoś inny rozpoczął spis, a Kwiryniusz go dokończył. Jeszcze jedna możliwość to poprawna interpretacja słowa „pierwszy” (prote) – być może Łukaszowi chodziło o odróżnienie bardziej znanego (późniejszego) spisu Kwiryniusza od pierwszego spisu, podczas którego nastąpiły narodziny Jezusa. Dwukrotne rządy Kwiryniusza (lub Varusa) potwierdza starożytny napis z Tibur/Tivoli odnaleziony w 1764 r., tak więc nie jest to tylko czyste domniemanie. Kwestię dodatkowo komplikuje zrozumienie słowa „zarządzającym” – ponieważ w owym czasie było co najmniej dwóch zarządzających w Syrii, o czym zaświadcza żydowski historyk Józef Flawiusz. Ten sam historyk odnotowuje także fakt składania pisemnej przysięgi wierności Augustowi przez wszystkich członków rodu Dawidowego ok. roku 3 pne. Być może więc Józef z Maryją nie wybrali się do Betlejem na powszechny spis ludności, ale właśnie na podpisanie owej listy, zawierającej przysięgę poddania Cezarowi. O Kwiryniuszu natomiast historyk rzymski Tacyt pisze, że był on wyjątkowo sprawnym zarządcą i powierzano mu szczególnie trudne misje i zadania. Również chrześcijański filozof z II w. Justyn obdarza Kwiryniusza tytułem „procurator”, co wskazuje na specjalną misję. Tak więc być może Kwiryniusz faktycznie sprawował jakąś władzę w Syrii w czasie gdy formalnie urząd gubernatora miał ktoś inny. Sprawa „spisu Kwiryniusza” jest sztandarowym hasłem ateistów przeciwko wiarygodności Ewangelii, dlatego warto znać zarówno sam problem, jak i możliwości jego rozwiązania.

Dodać należy, że lata 6pne do 4ne zwane są przez znawców historii Rzymu „ciemną dekadą”, ponieważ mamy niezwykle mało wiarygodnych świadectw historycznych dotyczących tego okresu (w odróżnieniu od wcześniejszego czasu – wojen galijskich, triumwiratu oraz późniejszych dziejów cesarstwa). Lata 8 pne do 2 pne są w ogóle niezwykłe w historii Rzymu – brak wtedy jakichkolwiek wojen czy innych znaczących wydarzeń politycznych. Wracając do tekstu ewangelii: czy to przypadek, że właśnie wtedy narodził się Jezus, którego aniołowie obwieścili słowami: „pokój ludziom żyjącym zgodnie z Bożą wolą”?

Datowanie „przed naszą erą” lub „przed Chrystusem” obciążone jest błędem mnicha Dionizego Wygnańcy (VI wiek), który nieprawidłowo obliczył datę urodzin Jezusa. W rzeczywistości Jezus urodził się w 5/6 roku pne, za pierwszego panowania Kwiryniusza w Syrii lub (według innej teorii) w 2/3 roku pne, za panowania Varusa. Tę drugą datę uznawał za poprawną już Tertulian, jeden z Ojców Kościoła, rzymski prawnik, żyjący 160-225 r. ne. 

Jeszcze jedna istotna informacja: Łukasz zdawał sobie sprawę także z późniejszego spisu Kwiryniusza (6 r. ne), o czym świadczy Dz 5,37, nie był więc niechlujnym historykiem. To raczej my mamy problem z poprawną interpretacją tego, co chciał nam przekazać. Rzetelną próbą rozwikłania tej zagadki jest książka „The Star that Astonished the World” Ernesta L. Martina ISBN: 0-945657-88-9.

1.     Dlaczego Józef musiał się udać do Betlejem, a nie mógł poddać się spisowi w swoim rodzinnym mieście?

2.     Jakie przywileje miał pierworodny syn wśród Żydów? Komu był poświęcony? (por. Wj 13, 1-2). Jaki związek wobec tego ma  werset 7 oraz 22-24?

3.     Jakie trzy ważne tytuły Jezusa Łukasz ujawnia już na początku ewangelii? (por. w. 11). Czytając dalej ewangelię Łukasza, zwróć uwagę na te tytuły.

4.     Co mówi o roli Jezusa starzec Symeon? Czy misja Jezusa ogranicza się tylko do Izraela?

5.     Skąd Symeon wiedział tyle o Jezusie? (w. 26)

6.     Od kogo Łukasz mógł usłyszeć te wszystkie szczegóły związane z narodzeniem i dzieciństwem Jezusa? (por. w. 19 oraz 51).

7.     Czy mały Jezus miał świadomość swojej misji i tego, kto naprawdę był Jego Ojcem? Jak może o tym świadczyć fragment w. 49-50?

 

47

Łk 3

Kolejną część swej Ewangelii Łukasz znów osadza w historii. 15 rok Tyberiusza Cezara (skądinąd, bardzo okrutnego władcy) to 27/28 rok naszej ery. Zwróć uwagę, że także i w tym miejscu autor odwołuje się do postaci władców – i to kilku, tak aby możliwie najdokładniej określić moment historyczny. Świadczy to o tym, że poważnie podszedł do zadania, jakie postawił sobie na początku (Łk 1,3). Piłat był namiestnikiem Judei od 26 do 36 roku. Jego oficjalny tytuł to prefectus (w oryginale greckim jest tu niezbyt precyzyjne słowo hegemoneuontos), co mogłoby wskazywać na nadzwyczajny charakter jego władzy. Faktycznym arcykapłanem był w tym czasie Kajfasz (sprawował urząd 18-37 r.), ale nadal olbrzymie wpływy miał jego teść, Annasz, który był arcykapłanem w latach 6-15.

Kolejnym historycznym elementem jest rodowód (czyli genealogia) Jezusa. Jeśli porównamy ją z rodowodem Jezusa z ewangelii Mateusza, natychmiast dostrzeżemy parę różnic (zobacz pytania!). Wyjaśnienie tych różnic jest dość proste: Mateusz chciał pokazać coś zupełnie odmiennego niż Łukasz. Jezus był prawdziwym człowiekiem, dziedziczącym swoją naturę ludzką od Adama, poprzez kolejnych przodków – to ukazuje Łukasz. Jednocześnie Jezus był dziedzicem obietnicy Abrahama i spadkobiercą królewskiego rodu Dawida. Jednak na skutek grzechów ostatnich królów Izraela przed niewolą babilońską linia biologiczna została przerwana (zob. Jr 36,30), tak więc prawne dziedzictwo przestało pokrywać się z linią biologiczną. W jaki sposób możliwe było pogodzenie obietnicy danej Dawidowi, że Mesjasz wyjdzie z Jego rodu z faktem, iż po Jojakimie linia królewska została przerwana? Co niemożliwe dla człowieka, możliwe dla Boga! Swe ciało Jezus zawdzięcza Maryi (nie Józefowi!), tak więc jeśli Maryja należała do rodu Dawida (a o tym może świadczyć fakt, że Józef zabrał ją na spis ludności do Betlejem), to faktycznie poprzez nią wypełniła się Boża obietnica, choć w sensie prawnym Jezus był potomkiem Józefa!

Pytanie tłumów „Cóż więc mamy czynić” dobrze jest odnieść do innych tekstów Łukasza, gdzie występuje podobne pytanie (Łk 18,18; Dz 2,36-29). Widać, że pytanie to dotyczy zbawienia, a nie tylko ziemskiej moralności.

1.     Porównaj Łk 3,4-6 oraz Iz 40,3-5. Jak sądzisz, dlaczego Łukasz cytuje w tym miejscu tak obszerny fragment z Izajasza? Czy ktoś inny w historii, poza Janem Chrzcicielem, mógł wypełnić to proroctwo?

2.     Porównaj genealogię Jezusa według Łukasza (3,23-38) oraz Mt 1,1-17. Jakie dostrzegasz różnice? Jak sądzisz, który z autorów pragnie wykazać linię prawną (czyli królewskie pochodzenie Jezusa), a który biologiczną? Czy te dwa sposoby widzenia pasują do postaci Mateusza (Żyd, urzędnik), oraz Łukasza (poganin, lekarz)? Niektórzy komentatorzy twierdzą, że Łukasz w rzeczywistości podał genealogię rodu Maryi, a nie Józefa (co jest dość prawdopodobne, jeśli rzeczywiście chciał ukazać biologiczne pochodzenie Jezusa).

3.     Do czego Żydzi przywiązywali szczególną wagę? Skąd brało się ich błogosławieństwo? Zestaw ze sobą werset 8 oraz rodowód Jezusa. Czy samo pochodzenie od Abrahama jest gwarancją błogosławieństwa?

4.     Co się stanie z tymi, którzy sądzą, że sama przynależność do Ludu Bożego wystarczy, aby być zbawionym? (por. w. 9)

5.     Czy pamiętasz, kiedy Jan Chrzciciel pierwszy raz spotkał się z Jezusem? (Łk 1,41)  Czy ich znajomość miała charakter tylko naturalny (krewni!), czy raczej nadzwyczajny, nadprzyrodzony? A jak się miała misja Jana do misji Jezusa (por. 3,16-17)

6.     W którym momencie rozeszły się zmierzające do Mesjasza linie biologiczne i prawne w domu Dawida? (por. Łk 3,31 oraz Mt 1,6) Czy Jezus w sensie biologicznym był prawnukiem Salomona? Czy Natana?

7.     Porównaj Łk 3,22 oraz 3,38. Jakie słowo występuje w jednym i drugim fragmencie? W jakim sensie Adam jest synem Bożym? A w jakim Jezus?

48

Łk 4

Najgłębszym przesłaniem Ewangelii Łukasza jest fakt wypełnienia się w Jezusie całej historii zbawienia Izraela i ludzkości. W Jezusie spełniły się wszelkie obietnice Boże. Życie i śmierć Jezusa odbija w sobie także rozmaite wydarzenia ze Starego Testamentu, ukazując ich ostateczny sens. Dobrym przykładem tego jest moment kuszenia na pustyni.

Trzy teksty, którymi Jezus odsuwa od siebie pokusy diabła pochodzą z księgi Powtórzonego Prawa (Pwt 6,13.16 i 8,3) – prawo to zostało dane Izraelowi, gdy przebywał na pustyni, przed wejściem do Ziemi Obiecanej. Lud wybrany nie posłuchał głosu Bożego i nie przeszedł próby pustyni – dlatego musiało minąć aż czterdzieści lat, aby mogli wejść do obiecanego im kraju. Dlatego też pobyt Jezusa na pustyni (czterdzieści dni), Jego  zwycięstwo w tej próbie i odwołanie się właśnie do tych tekstów oznacza ostateczne wypełnienie się Bożej obietnicy i zwycięstwo nad złym duchem. Czterdzieści dni postu Jezusa jest również podobne do czterdziestodniowego postu Mojżesza (Wj 34,28), podczas którego otrzymał on od Boga Przykazania.

Po zwycięskim odrzuceniu pokus Jezus rozpoczyna działalność publiczną. Łukasz w tym miejscu odchodzi nieco od porządku przedstawionego przez Marka i wystąpienie w Nazarecie umieszcza na samym początku tej działalności (por. Mk 6,1-6). Jest to zabieg potrzebny ze względu na konstrukcję Ewangelii – wystąpienie Jezusa w Nazarecie ma bowiem charakter programowy, dlatego Łukasz pragnie to wystąpienie umieścić na początku – tak jak tezę w dowodzie. Jednocześnie finał tego wystąpienia (próba zrzucenia ze szczytu góry) komponuje się z wcześniejszą pokusą, podczas której to diabeł sugerował zrzucenie Jezusa z góry. Naruszenie przez Łukasza chronologii jest oczywiste dla uważnego czytelnika: Jezus odwołuje się do swych wcześniejszych wystąpień w Kafarnaum (w. 23), podczas gdy Łukasz relacjonuje te wydarzenia poniżej, w wersetach 31-37.

Istotą tezy, którą pragnie nam przestawić Łukasz jest odwołanie do starotestamentalnych proroctw o Mesjaszu i słowa Jezusa: „dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli”. Sens tego słowa „dziś” aż nadto dobrze zrozumieli ziomkowie Jezusa, a jednocześnie nie mogli oni pogodzić swoich własnych wyobrażeń na temat Mesjasza z tym, co wiedzieli o Jezusie: „czyż to nie jest syn Józefa?” stąd ich początkowe zdumienie, a potem oburzenie, gdy Jezus wypomniał im kierowanie się wyłącznie ludzkimi wyobrażeniami.

 

1.     W jaki sposób szatan wypacza sens Słowa Bożego? Porównaj Łk 4,11 oraz Ps 91,10-12. Czy to, że na kogoś nie spadnie niedola (bo Bóg go chroni) oznacza, że ma sam szukać niedoli? Czy więc rzeczywiście obietnica Boża odnosi się do sytuacji, gdy ktoś celowo rzuca się w przepaść? To ważna nauka dla nas – szatan często próbuje nas zwieść wyrwanym z kontekstu rozumieniem Słowa Bożego.

2.     Porównaj tę ostatnią pokusę z momentem opisanym dalej: Łk 4,29-30. Czy Bóg wypełnił swą obietnicę?

3.     Przeczytaj cały tekst Izajasza, do którego odwołuje się Jezus: Iz 61,1-6. Dzieje Izraela od czasów Izajasza nie były dziejami pełnymi sukcesów politycznych, ale klęsk i zależności od innych mocarstw. Jak więc mogli rozumieć ten tekst Żydzi współcześni Jezusowi i jakiego Mesjasza się spodziewali? A jak rozumiał to Jezus? (patrz Pytanie 6)

4.     Porównaj  Mk 1,30 oraz Łk 4,38. Jaki szczegół dodaje Łukasz-lekarz? Pomyśl, jak takie szczegóły potwierdzają wiarygodność Ewangelii.

5.     Gdzie miało miejsce uwolnienie od ducha nieczystego? (w. 33) Czy duch nieczysty boi się więc samego miejsca modlitw? Albo obrzędów? Czego więc się boi? (w. 32 oraz 35)

6.     Jakie dwa określenia Jezusa są według Łukasza (a także według samego Jezusa) równoznaczne – według wersetu 41?

7.     Przeczytaj werset 43-44. Galilea (północ) – gdzie jest Nazaret, Kafarnaum i jezioro Genezaret oraz Judea (południe) to odrębne części Ziemi Świętej. Pomiędzy nimi znajduje się Samaria. Czy Łukasz ukazuje drogę Jezusa w identyczny sposób jak Marek (od Galilei na północ, a potem prosto do Jerozolimy)?

49

Łk 5

Niektórzy nowocześni bibliści (w tym nawet katoliccy!) tak dalece posunęli się w historyczno-literackiej dekonstrukcji tekstu Ewangelii, że poddają w wątpliwość praktycznie każdy fragment relacji Ewangelistów. Wszystko miałoby być tylko wyrazem teologii autorów Ewangelii, niemal nic – opisu zgodnego z faktami historycznymi. Trudno taką postawę nazwać uczciwym podejściem naukowym. Same założenia metod historyczno-literackich skłaniają do sceptycznego podejścia do historii; to czego nie da się udowodnić na podstawie zewnętrznych źródeł, uznawane jest za wymysł autora. Jednak jeśli jakieś wnioski ukryte są już w samych założeniach, nie można twierdzić, że dana metoda cokolwiek udowodniła. Jest to klasyczny błąd petitio principii (metodologicznego błędnego koła).

Tymczasem o historyczności relacji Ewangelistów świadczą zarówno odwołania do faktów zewnętrznych, jak i mnóstwo szczegółów, które nie znalazłyby się w Ewangelii, gdyby Ewangelie były przede wszystkim produktem wyobraźni, a nie świadectwem historycznym. Na początku 5 rozdziału Łukasza mamy kilka takich szczegółów, które łatwo przeoczyć, a jednak potwierdzają faktyczną prawdziwość relacji. Łukasz był lekarzem, a nie rybakiem, jednak odnotowuje że rybacy rano płukali sieci, co jest zgodne z realiami – sieci bowiem łapią oprócz ryb także rozmaite śmieci, ryby nie nadające się do jedzenia itp. Co więcej: pora nocna jest właściwa do połowów na głębinie, za dnia jednak lepiej łowić nad brzegiem. Dlatego słowa Jezusa rzeczywiście musiały zdziwić Piotra, a połów ryb za dnia na głębinie był dla niego jasnym do zrozumienia cudem. Jeszcze jeden szczegół: dlaczego Jezus wszedł do łodzi i wypłynął nieco od brzegu, by przemawiać? Powodem przytoczonym przez Łukasza było to, że wokół Jezusa był tłum, jednakże całkiem możliwe, że był także drugi powód: w sprzyjających warunkach lustro wody wraz z nabrzeżem jeziora tworzy naturalny amfiteatr, dzięki czemu głos Jezusa był znacznie lepiej słyszalny z łodzi niż z brzegu. Czy Łukasz miałby powód teologiczny, aby wpisywać taki szczegół do swej Ewangelii? Jeszcze jeden szczegół, którego nie dostrzegli pozostali ewangeliści (choć byli Żydami, więc lepiej mogli znać realia tamtego czasu i miejsca) – Łukasz zauważa, że Jakub i Jan byli wspólnikami Szymona Piotra. I to jest zgodne z realiami historycznymi – ponieważ koszt łodzi i sprzętu rybackiego był stosunkowo wysoki, Galilejscy rybacy często tworzyli coś w rodzaju spółdzielni.

Widać więc, że próby dyskredytowania wiarygodności Ewangelii za pomocą metody historyczno-literackiej są raczej wynikiem zaślepienia niż naukowego podejścia. Z drugiej strony jednak, jeśli posłużymy się tą metodą nie w celu dyskredytowania historyczności, ale zrozumienia środków literackich i metod redakcyjnych Ewangelisty, możemy odkryć wiele cennych elementów Ewangelii, niedostrzegalnych na pierwszy rzut oka. Przykładem tego jest zestawienie przez niektórych komentatorów tekstu Łk 5,8 z tekstem Iz 6,5. Rzeczywiście – reakcja Piotra na bezpośrednie doświadczenie mocy Bożej oraz reakcja Izajasza są podobne: jest to poczucie własnej niegodności, a jednocześnie ze strony Bożej przychodzi powołanie i zapewnienie, że Bóg zaradzi tej niegodności. Dlaczego jednak miałby to być wyłącznie zabieg literacki, a nie odnotowanie tego, co faktycznie dzieje się w takich chwilach?

1.     W czasach Jezusa wędrujący rabini nie należeli do rzadkości. Jak sądzisz, co najpierw myślał Szymon o Jezusie, gdy ten poprosił go o użyczenie mu swej łodzi? Czy miał powód, aby uważać Go za kogoś więcej niż zwykłego rabina? (por. Łk 4,38-39)

2.     Czy od pobożnego rabina można się było spodziewać dobrego nauczania? A doświadczenia rybackiego? W którym momencie zdumienie Szymona przerodziło się w coś głębszego, w przeżycie religijne? W jaki sposób się to przejawiło? (w. 8)

3.     Dlaczego Szymon mógł doznać tego przeżycia? Na czym było ono zbudowane? (w. 5). Na samym doświadczeniu? Czy na wierze, z której zrodziło się doświadczenie?

4.     Pokazanie się uzdrowionego z trądu kapłanowi było wymogiem Prawa Mojżeszowego (Kpł 14,1-32). Dlaczego Jezus jednocześnie każe trędowatemu iść do kapłana oraz zabrania mu opowiadać o uzdrowieniu innym?

5.     Wykopaliska archeologiczne w Kafarnaum pokazują, że przeciętny izraelski dom w czasach Jezusa mógł pomieścić około 50 ludzi na stojąco, dach zaś był zazwyczaj zrobiony z gałęzi i krzewów pokrytych gliną i ułożonych na belkowaniu – prowadziły na niego zewnętrzne schody. Relacja Marka podaje szczegół: „odkryli dach” (dosłownie: „oddaszyli”), u Łukasza zaś mamy „weszli przez pokrycie z dachówek”. Który z Ewangelistów w tym przypadku dokładniej opisał szczegóły zdarzenia? Czy zgadza się to z tym, co wiemy o Ewangelistach (Marek – Żyd z Jerozolimy, Łukasz – poganin, żyjący poza Izraelem)?

6.     Przeczytaj Ps 25,8-9. W jaki sposób Jezus wypełnia te słowa?

7.     Werset 39 występuje tylko u Łukasza. Jaki jest sens tego podsumowania? Co jest tym starym winem? Kto jest tym, kto nie chce kosztować nowego wina? Jak te słowa odnoszą się do faryzeuszy, którzy spoza swoich przepisów religijnych nie potrafili dojrzeć prawdy o misji Jezusa?

50

Łk 6

Krajobraz Izraela nie jest podobny do polskiego. Falujące łany zbóż to rzadkość – stosunkowo niewielkie obszary (głównie nadmorskie) nadają się do uprawy zboża, reszta kraju jest zbyt górzysta, dominują więc winnice, gaje oliwne i pastwiska. Tam jednak, gdzie rosło zboże, Prawo Mojżeszowe dozwalało zrywać kłosy przechodzącym (Pwt 23,25).

Przepisy Prawa Mojżeszowego dotyczące szabatu zakazywały pracy, jednakże faryzeusze prawo to interpretowali w sposób skrajny, nie mający oparcia w Biblii. Według nich tarcie kłosów w rękach było równoznaczne z ich młóceniem, a więc ciężką pracą. Zarzut faryzeuszów, że Jezus wraz z uczniami czyni to, czego nie wolno, był więc zarzutem dotyczącym nieprzestrzegania ludzkiej tradycji, a nie Prawa Mojżeszowego. Jezus, przypominając im zdarzenie z Dawidem, który jadł chleby pokładne, pragnie zwrócić ich uwagę na sens Prawa. Sensem Prawa jest zawsze jakieś dobro, którego prawo ma strzec, a nie samo drobiazgowe przestrzeganie przepisów. Podobne znaczenie ma pytanie Jezusa „czy wolno w szabat dobrze czynić?” Szabat ma służyć jakiemuś dobru: odpoczynkowi człowieka i poświęceniu czasu dla Boga. Faryzeusze jednak tego nie rozumieją, ich myślenie jest bowiem legalistyczne: przepisy są po to, aby ich drobiazgowo przestrzegać i prawo jest celem samo w sobie.

Łukasz umieszcza powołanie apostołów zaraz po fragmentach dotyczących sporu z faryzeuszami i uczonymi w Prawie, podczas gdy Mateusz – bezpośrednio przed wysłaniem apostołów na pierwszą misję. Być może Łukasz w tym miejscu znów rezygnuje ze ścisłej chronologii („w tym czasie” to bardzo ogólne sformułowanie – por. Łk 9,28), żeby pokazać ważną prawdę: ponieważ obecni przywódcy duchowi Izraela nie zrozumieli przesłania Jezusa i odrzucili Go, konieczne jest powołanie kogoś innego w ich miejsce. Tym kimś nie są jednak uczeni, ale prości ludzie, których Jezus nazwał „apostołami”, czyli wysłannikami.

Po opisie ustanowienia dwunastu apostołów Łukasz przedstawia mowę Jezusa zwróconą do Jego uczniów, której treścią są właśnie zasady bycia uczniem. Jest to odpowiednik Mateuszowego „Kazania na Górze”, jednak Łukasz umieszcza tę przemowę na równinie i przedstawia ją w mniej rozwiniętej formie niż Mateusz. U Marka (który, jak pamiętamy, nie przytacza długich przemów Jezusa) mamy jedynie opis tego zdarzenia (Mk 3,7-12), a zaraz po nim – opis wyboru Dwunastu. Sama kwestia „równiny” u Łukasza nie jest jednoznaczna – Łukasz nie pisze bowiem wyraźnie, że Jezus nauczał tłumy, stojąc wśród nich, a jedynie, że zszedł do nich, gdy ich uzdrawiał. Niewykluczone, że Łukasz mówiąc o równinie pisze o pierwszym momencie (zejście do uczniów, aby ich uzdrawiać), a Mateusz  - o drugim (wejście na wzgórze, aby nauczać).

Te różnice pomiędzy ewangelistami pokazują nam, że nie należy w sposób naiwny rozumieć formy literackiej, jaką jest Ewangelia. Ewangelia nie jest baśnią dla dzieci, w której konieczne jest opisywanie zdarzeń dokładnie w takiej kolejności, w jakiej wystąpiły. Ewangeliści pokazują rozmaite zdarzenia w pewnym logicznym związku ze sobą. Być może nie byli nawet w stanie ustalić dokładnej chronologii wszystkich zdarzeń – Ewangelie były bowiem spisywane co najmniej 30 lat po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, a żaden z Ewangelistów nie dysponował telefonem ani emailem, żeby porównać informacje od pozostałych przy życiu naocznych świadków! Tak niestety działa pamięć ludzka – zostaje w niej często znaczna ilość pozornie nieistotnych szczegółów dotyczących odległych czasów, ale ułożenie wszystkich zdarzeń w chronologicznym porządku przekracza nasze możliwości.

1.     Porównaj Mk 3,13 oraz Łk 6,12. Jaki ważny szczegół podaje Łukasz? Jest to cecha charakterystyczna jego Ewangelii – zwraca uwagę na modlitwę Jezusa w miejscach, gdzie Marek i Mateusz nie wspominają w ogóle o niej.

2.     Porównaj Łk 6,20-26 oraz Mt 5,3-12. Czy obydwaj Ewangeliści przekazują przemowę Jezusa w tej samej kolejności? Co dodaje Łukasz? A co Mateusz? Czy sens jednego i drugiego tekstu jest podobny? Jest to dobry przykład dwóch różnych prób odtworzenia prawdziwej przemowy Jezusa: w pamięci ludzkiej pozostał jej dokładny sens, ale nie kolejność!

3.     Przeczytaj Ps 10,2-14 oraz Iz 11,1-4. Jak te słowa mają się do błogosławieństw i przekleństw z Łk 6,20-26?

4.     Czy łatwo jest zrealizować słowa Jezusa z wersetów 27-36? Czy da się je zrealizować bez gruntownej przemiany swojego stosunku do ludzi? Jak powinniśmy myśleć o innych ludziach, żeby wypełnić te słowa?

5.     Co stanie się, jeśli nie zmienimy swojej postawy wobec ludzi? Co nam grozi? (w. 37-38)

6.     Jak mamy rozumieć to, że my jesteśmy uczniami, a Jezus nauczycielem? (w. 39-40 oraz 46-47)

7.     Po czym można poznać to, czy naprawdę wypełniamy wolę Jezusa? (w. 43-45)

51

Łk 7

Kluczowym pojęciem w tym rozdziale jest słowo „wiara”. Pierwszą sytuacją, w której Łukasz ukazuje nam rolę wiary jest uzdrowienie sługi setnika. Zwróćmy uwagę, dlaczego Żydzi uważali, że należy mu się uzdrowienie od Jezusa, a co na ten temat sądził sam Jezus. Dla Żydów setnik zasłużył sobie na Bożą łaskę, bo był przychylny narodowi wybranemu i wybudował im synagogę. Jednak Jezus nawet nie polemizuje z tak błędnym rozumieniem relacji do Boga, ponieważ pragnie pokazać im, jak wiara tego setnika znacznie przekracza ich własną religijność. Formuła „tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu” ma wielorakie znaczenie: jest skarceniem Żydów, którzy sądzą, że łaska Boża jest nagrodą za dobre uczynki, jest pochwałą zdrowej relacji do Boga: wiara poprzedza łaskę oraz świadectwem, że łaska Boża nie jest zarezerwowana tylko dla Żydów, ale dla każdego wierzącego.

Drugi ważny znak – wskrzeszenie zmarłego młodzieńca powiązany jest z pytaniem Jana Chrzciciela.  W tym pytaniu dostrzegamy drugą ważną zasadę dotyczącą wiary. Jezus nie przekonuje Jana – wiara nie jest bowiem konsekwencją argumentacji. Wiara wymaga dwóch rzeczy: faktów (a tymi faktami są cuda, a zwłaszcza wskrzeszenie zmarłego – czyli władza nad życiem i śmiercią) oraz Słowa Bożego, nadającego sens tym faktom. Dlatego pytanie Jana nie wynika z niewiary, ale z pragnienia usłyszenia Słowa od samego Jezusa.

Jezus chwali postawę Jana. Łukasz zbiera tu w logiczną całość wypowiedzi Jezusa, które w ewangelii Mateusza rozproszone są w kilku miejscach. Sens pochwały Jezusa (według Łukasza) jest następujący: Jan jest prawdziwym prorokiem. Jednak prorokowi należy się nie podziw, ale przyjęcie Słowa Bożego, które przekazuje. Ten, kto przyjmuje Słowo jest większy niż prorok – tak wielką wagę ma wiara. Nie jesteśmy zbawieni, nie stajemy się członkami Królestwa przez żadne zasługi, nawet przez prorokowanie, ale przez wiarę, która przyjmuje Słowo Boże. Jezus podaje też, z pewną ironią, obraz tych, którzy myślą, że jest inaczej – że są oni kimś lepszym, kimś mającym zasługę w oczach Boga, kimś mającym władzę oceniania Słowa Bożego. Ta ludzka mądrość podobna jest do postawy dzieci, które naiwnie dogryzają sobie nawzajem, nie mając właściwej perspektywy. Ich skupiona na samych sobie i na chwili obecnej postawa jest podobna do postawy tych, którzy zamiast być dziećmi Mądrości przychodzącej od Boga, usiłują być sędziami mądrości.

Jawnogrzesznica z w. 36-50 to raczej nie jest Maria Magdalena (taka błędna opinia utrwaliła się w popularnej opinii). Ale pod pewnymi względami jest rzeczywiście podobna do Marii. Jedna i druga została uwolniona od ogromnego zła i na skutek tego prawdziwie umiłowały Jezusa.

1.     Łukasz podaje pełniejszy opis uzdrowienia sługi setnika, Mateusz zaś – dodaje pewne słowa Jezusa. Porównaj Mt 8,5-13 oraz Łk 7,1-10. Zwróć uwagę na pewien szczegół: u Łukasza  ile razy setnik wysyła posłańców do Jezusa? Kim są pierwsi posłańcy, kim drudzy? Która wersja – Mateusza czy Łukasza lepiej wyjaśnia postawę setnika? A która wersja jest bardziej surowa wobec Żydów?

2.     W świetle słów z wersetów 6-7, jaka jest właściwa postawa człowieka względem Boga: zasłużenie sobie na łaskę Bożą, tak że Bóg będzie zobowiązany wyświadczyć mi dobro, czy uznanie swojej całkowitej zależności od Boga i przyjęcie wszystkiego, co On zechce uczynić i powiedzieć?

3.     W społeczeństwach patriarchalnych utrzymanie kobiety było często zależne od jej męskich krewnych. Dlaczego sytuacja wdowy z w. 11-17 mogła być szczególnie trudna? Jaka była reakcja Jezusa na jej dolę (w. 13)?

4.     Porównaj nauczanie Jana (Łk 3,7-9) oraz słowa Jezusa (Łk 7,22-23). Które nauczanie jest surowsze i skupione bardziej na sądzie? A jakie jest podstawowe przesłanie Jezusa? Dla kogo jest więc sąd – dla tych, którzy uwierzyli Ewangelii, czy dla tych, którzy nie uwierzyli?

5.     Chrzest nie był normalnym aktem w judaizmie, stosowano go tylko wobec nawracających się pogan. Co pragnął Żydom dać do zrozumienia Jezus w wersetach 29-30?

6.     Wyobraź sobie sytuację, w której dzieci kłócą się ze sobą, w co się bawić. Co chciał pokazać Jezus, opisując religijną postawę Żydów takim porównaniem?

7.     Zwróć uwagę na pozorną niekonsekwencję: co jest pierwsze w przypowieści o dłużnikach – darowanie długu, czy umiłowanie? A w słowach Jezusa z wersetu 47? Spróbujmy to wyjaśnić: czy w zwykłych relacjach ludzkich wdzięczność dla wierzyciela może być wcześniejsza od faktu darowania długu? A czy w relacji do Boga możliwe jest darowanie grzechu bez prawdziwego żalu? A czy motywacją prawdziwego żalu może być tylko pragnienie uniknięcia kary? Czy też w prawdziwym żalu powinna być miłość do Boga, którego obraził nasz grzech?

52

Łk 8

W tym rozdziale widzimy, jak Jezus łamie kolejne ludzkie schematy myślenia. Sam fakt, że razem z uczniami chodziło też kilka kobiet jest już daleki od ówczesnych wzorców kulturowych. Jezus pozwala też, aby kobiety te służyły uczniom swoim mieniem, co znów mogło wzbudzać kontrowersje. Dalej, Jezus pokazuje, że jego powołanie: głoszenie Słowa Bożego jest ponad wszelkie ludzkie relacje, nawet rodzinne. Uciszenie jednym słowem burzy na jeziorze przekracza wyobrażenia o najwybitniejszym choćby nauczycielu religijnym czy proroku. Uwolnienie poganina, Gergezeńczyka, od złych duchów również nie było zgodne ze stereotypowym myśleniem ówczesnych Żydów o poganach: Żydzi uważali się za naród wybrany, a poganie o tyle tylko byli szanowani, o ile byli przychylni Żydom. Wreszcie uzdrowienie córki Jaira – słuchacze są zaszokowani słowami Jezusa i wyśmiewają Go. Jezus jednak w każdej z tych sytuacji pokazuje, że jest ponad ludzkimi wyobrażeniami i każda próba sprowadzenia Jego misji do ludzkich kategorii skazana jest na niepowodzenie.

Pierwsza przypowieść – o siewcy – nadaje właściwy sens dalszym zdarzeniom, a sens ten zamyka się w słowach, które Jezus wypowiada do uczniów: „moją matką i braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je”. To jest właściwy porządek, który sprawia, że stajemy się nie tylko uczniami Jezusa, ale kimś bliższym Mu niż rodzona matka i bracia! Przykład kobiety cierpiącej na krwotok uzupełnia to powiedzenie o ważny element: wiarę. Słuchanie Słowa Bożego, wiara i wypełnianie słowa – to konstytucja Królestwa Bożego i regulamin szkoły uczniów Chrystusa!

Patrząc na strukturę Ewangelii Łukasza, widzimy, że od 8,3 do 9,50 wraca on do relacji zgodnej z pierwotnym układem Marka (Mk 3,31- 5,43), trochę tylko zmieniając szczegóły.

 

1.     W czym przejawia się władza Jezusa, nieporównywalna z żadną mocą ludzką? (por. w. 2, 24, 28-33, 44-46, 52-54). Pomyśl o dwóch rzeczach: panowaniu nad wszelkim stworzeniem oraz wiedzy przekraczającej ludzką wiedzę.

2.     Jak ważne jest zwracanie uwagi na to, jak słuchamy? Czy wystarczy „jakoś” zrozumieć słowa Jezusa, czy trzeba je zrozumieć dobrze i dogłębnie (por. w. 11-15 i 18).

3.     Jaka jest konsekwencja przyjęcia Słowa Bożego? (w. 16-17) Do czego porównane jest Słowo Boże? Z czym jeszcze związane jest Słowo Boże (nasienie!) Por. J 1,1-4.

4.     Jakie prawdy dotyczące opętania możesz zrozumieć na podstawie uwolnienia Gergezeńczyka? Czy opętanie oznacza tylko stan czysto psychologiczny (w.29)? Czy opętanie jest zawsze tak samo silne (w. 2 i 30)? Czy zły duch jest tylko jakąś bezosobową siłą? Gdzie jest ostateczne miejsce złych duchów? (w. 31).

5.     Porównaj Mk 5,26-26 oraz Łk 8,43. Jakie sformułowanie opuszcza Łukasz? Kim był Łukasz z zawodu? Czy dostrzegasz tu pewną solidarność zawodową?

6.     Porównaj Mk 5,22-23 oraz Łk 8,41-42. Jakie ważne szczegóły dodaje Łukasz? Jest to cecha charakterystyczna Łukasza – bardziej od innych ewangelistów interesuje się indywidualnymi cechami poszczególnych ludzi, a także ich sytuacją rodzinną.

7.     Znajdź momenty, w których przejawia się wrażliwość i roztropność Jezusa. Co nam to mówi o Jego charakterze? (wersety 48, 55). A w jakich sytuacjach objawia się stanowczość? (w. 19-21, 25, 38-39).

53

Łk 9,1-50

W rozdziale 6 u Łukasza dowiadujemy się o wyborze apostołów. Teraz, po wysłuchaniu kluczowych nauk (słowo – wiara – wypełnianie)  są oni wysłani na pierwszą misję. Jezus nie wysyła jednak uczniów tylko „z misją” – czyli nie tylko powierza im jakieś zadanie, ale wysyła ich naprawdę „na misję”, tak jak dzisiaj wysyła się żołnierzy – aby zdobywali terytorium wroga. Nie wystarczy żołnierzy upoważnić do walki, ale trzeba ich przeszkolić i dać im do ręki broń. Podobnie Jezus – nie tylko upoważnia uczniów do głoszenia Ewangelii, ale najpierw udzielił im nauk, a teraz także daje im moc i władzę nad złymi duchami, oraz władzę leczenia chorób. Słowo Boże i cudowne znaki – to dwa niezbędne elementy misji Kościoła, co widać już w tym pierwszym wysłaniu uczniów.

Choć sprawa Jezusa dotarła do „najwyższych kręgów władzy” i wzbudziła wśród nich niepokój, Jezus nie był zainteresowany zyskiwaniem względów władzy. Skoro Herod chciał się z nim zobaczyć, to możemy się domyślać, że postarał się aby to życzenie stało się znane Jezusowi – jednak, jak zaświadcza 23,8-9, Jezus stanął przed Herodem dopiero w dzień swojej męki i nawet w tak kluczowym dla siebie momencie nie wyrzekł ani słowa, ani też nie uczynił wobec Heroda żadnego znaku. W ten sposób zaświadczył, że istotnie „królestwo Jego nie jest z tego świata”.

Scena wyznania wiary św. Piotra nie jest u Łukasza tak dobitna jak u Mateusza i Marka. Skoro już od początku jego ewangelii tożsamość Jezusa była znana, to trudno było to zdarzenie ukazać jako moment przełomowy. Jednak musiał to być rzeczywiście moment przełomowy i zapadający w pamięć apostołów, ponieważ, jak rzadko w którym momencie wszyscy ewangeliści podają zdarzenia towarzyszące wyznaniu wiary w identycznej kolejności, a także zgodni są co do tego, że Przemienienie nastąpiło w mniej więcej tydzień po wyznaniu wiary Piotra. Wydarzenia te zamykają posługę Jezusa w Galilei. Kolejność więc była taka:

- wysłanie apostołów na pierwszą wyprawę misyjną

- powrót z wyprawy

- nakarmienie tłumów (wg. Łk i Mt jest to pierwsze, wg. Marka – drugie rozmnożenie chleba)

- pierwsza zapowiedź męki i zmartwychwstania

- słowa o warunkach naśladowania Jezusa

- Przemienienie Jezusa

- uzdrowienie epileptyka

- druga zapowiedź męki

- spór apostołów o pierwszeństwo

- pozwolenie także innym na głoszenie Jezusa (Mk 9,38-41)

- wyruszenie w drogę do Jerozolimy

- trzecia zapowiedź męki (już w drodze do Jerozolimy).

Od tego miejsca u Łukasza pojawia się wiele opisów i przypowieści nie występujących u Marka. Można to tłumaczyć względami redakcyjnymi Marka, ale także tym, że Marek polegał na świadectwie Piotra – być może po swoim wyznaniu wiary, zganieniu przez Jezusa, Jezusowym Przemienieniu oraz trzykrotnej zapowiedzi męki i zmartwychwstania przeżywał on tak mocno te wydarzenia, że nie zwracał uwagi na to, co się działo w drodze do Jerozolimy.

1.     Jak sądzisz, dlaczego Jezus nie chciał się spotkać z Herodem? (Por.  Łk 13,31-32)

2.     Przeczytaj Łk 3,21; 5,16; 6,12; 9,18; 9,28; 11,1; Na jakie zjawisko w życiu Jezusa zwraca uwagę Łukasz (a nie dostrzegli tego Marek i Mateusz)? Jak zjawisko to ma się do słów Jezusa z Łk 18,1?

3.     Pomyśl, jaki jest logiczny związek między uznaniem Jezusa za prawdziwego Mesjasza i Syna Bożego (w. 20) oraz warunkami naśladowania Jezusa (w. 23-27). Co powinien robić człowiek, który zrozumiał, że właśnie Jezus jest tym jedynym Mesjaszem, Zbawicielem posłanym przez Boga? Jak jest ostateczny cel naszego życia? (w. 27)

4.     Obłok już w Starym Testamencie był znakiem chwały Bożej, która – wchodząc w rzeczywistość ziemską okrywała się obłokiem, jakby zasłoną, aby nie porazić ludzi. Jakie inne elementy Przemienienia Jezusa wskazują na Jego chwałę i wywyższenie?

5.     Przeczytaj Wj 33,7-11. Jakie dwa elementy występują w tym tekście, a także w tekście o Przemienieniu Jezusa? Czy rozumiesz, skąd Piotrowi przyszedł do głowy pomysł stawiania namiotów? Czy Piotr dobrze rozpoznał podobieństwo obydwu sytuacji? A jaka między nimi była różnica? Czy Jezusa można było potraktować tak samo jak Mojżesza lub Eliasza?

6.     Czy z opisu epilepsji wynika, że chodzi tylko o cielesną chorobę? Por. Mk 9,17-18 i Mt 17,14-15. Na co zwrócił uwagę Marek i Mateusz, a na co Łukasz? Czy krzyk jest normalnym znakiem epilepsji? Tylko Łukasz – lekarz zwrócił na to uwagę. Możemy przypuszczać, że przypadek ten szczególnie go zainteresował  i że to on starał się dowiedzieć jak najwięcej szczegółów o charakterze diagnostycznym, podczas gdy Marek i Mateusz bardziej skoncentrowali się na dziwnym zachowaniu chłopca.

7.     Na jaki szczegół zwrócił uwagę Łukasz (choć nie dostrzegli go inni ewangeliści): Łk 9,38 i Mt 17,15. Porównaj podobne teksty: Łk 7,12, Łk 8,42. Co nam to mówi o wrażliwości Jezusa, a także samego Łukasza?

54

Łk 9,51-10

Koniec 9 rozdziału i rozdział 10 opisuje drogę Jezusa do Jerozolimy. Samaria – to kraina znajdująca się między Galileą a Judeą, zamieszkana przez Samarytan, czyli ludność mieszaną etnicznie, która znalazła się tam po uprowadzeniu północnej części Izraela do niewoli asyryjskiej. Ich religia była pomieszaniem religii Izraela oraz religii ludów ościennych, dlatego Żydzi traktowali ich z pogardą i nie życzyli im nic dobrego. Słowa Jakuba i Jana, pragnących, aby ogień z nieba zniszczył miasteczko samarytańskie dobrze obrazują tę mentalność.

Kolejne wspomniane miasta: Korozaim i Betsaida to wspomnienie Galilei. Ponieważ Jezus zakończył już swą działalność w tamtym rejonie, minęła też szansa, aby miasta te nawróciły się i uznały Go. Pamiętamy też scenę z Mk 8,22-26, gdzie Jezus ostrzega uzdrowionego właśnie niewidomego, aby nie wstępował nawet do Betsaidy.

Czy to przypadek, że właśnie opuszczając Samarię Jezus opowiada przypowieść o miłosiernym Samarytaninie? Droga z Jerozolimy do Jerycha, o której mówi ta przypowieść wiedzie w dół – ze znajdującej się na wzniesieniu Jerozolimy do Jerycha, leżącego w dolinie Jordanu. Na północ od tej drogi znajduje się Samaria, tak więc Jezus nawiązuje do realiów, które jego słuchacze mieli niemal przed oczami.

Podróż Jezusa kończy się w Betanii, niewielkiej miejscowości w pobliżu Jerozolimy. Ma tam miejsce spotkanie z Martą i Marią, siostrami Łazarza. Ewangelia Jana mówi więcej o relacji Jezusa do tej rodziny – byli to jedni z najbliższych przyjaciół Jezusa.

W trakcie zbliżania się Jezusa do Jerozolimy widzimy, jak misja Jezusa nabiera nowej siły: teraz już nie tylko 12, ale 72 uczniów zostaje posłanych, aby zanieść wszędzie przesłanie Dobrej Nowiny. O tym wydarzeniu wspomina tylko Łukasz. Liczba 70 lub 72 to w tradycji żydowskiej symbol wszystkich narodów. Tak więc dla czytelników Łukasza sens tego wysłania uczniów był symboliczny: misja Jezusa skierowana jest do wszystkich narodów. Także obraz owcy wśród wilków w oczach żydowskich symbolizował ich własne miejsce pośród narodów świata.

1.    W czasach Jezusa pług był jednoskibowy, trzymany w jednej ręce (w drugiej zaś cugle). Prowadzenie go w linii prostej wymagało sporej uwagi orzącego. Rozproszenie, takie jak spoglądanie wstecz, dyskwalifikowało rolnika. Jaki więc sens mają słowa Jezusa z 9,62?

2.   O czym świadczy to, że uczniowie głoszący Ewangelię nie powinni nosić ze sobą żadnych zbędnych ciężarów, ani zajmować się żadnymi innymi zajęciami (pozdrowienia na Wschodzie połączone są z rozmową)? Czy czas, który mieli tamci uczniowie był długi, czy krótki? A jak to się ma do naszego głoszenia Ewangelii? (Por. 1Kor 9,23-25).

3.   Z czego wynika moc dana uczniom Jezusa? Czy istnieją różne sposoby, czy tylko jeden, aby mieć tę moc? (Łk 10,20-24). Jaki to sposób?

4.   Przeczytaj Łk 10,18; Mt 24,14 oraz Dn 12,7. Jak się ma głoszenie Ewangelii do wprowadzania Królestwa Bożego? A wprowadzanie Królestwa Bożego do usuwania władzy szatana?

5.   Kto podoba się Bogu? (10, 21). Jak sądzisz, dlaczego? Kto chętniej słucha – człowiek prosty, czy bardzo wykształcony?

6.   O czym świadczy pytanie uczonego w Prawie „kto jest moim bliźnim”? Czy jest to pytanie, na które trudno odpowiedzieć, pytając się własnego sumienia? A czy łatwo znaleźć na nie odpowiedź w przepisach prawnych?

7.   Prawo dotyczy obowiązków i uprawnień. Jak sądzisz, czy kapłan i lewita zadawali sobie pytanie: czego potrzebuje ten nieszczęsny człowiek?, czy raczej: czy muszę mu pomóc? Jakiej cechy charakteru im brakowało?

55

Łk 11

Ten rozdział Łukasza mówi o modlitwie, jednak nie koncentruje się na stronie zewnętrznej modlitwy, lecz na wewnętrznej. Zwróć uwagę na to, że Jezus sam się modli, a zapytany o to, jak się modlić, nie podaje żadnego przepisu co do miejsca, stroju, obrzędów, ani nawet nie mówi jak powinniśmy się modlić, ale w istocie mówi raczej o tym, o co powinniśmy się modlić. Jezus nie uczy więc – w odróżnieniu od różnych „mistrzów” żadnej metody modlitwy, ale wskazuje na jej sens: modlitwa ma wyrażać naszą relację do Ojca. Jest to relacja dziecka proszącego zarówno o to, co mu potrzebne, jak i o to, by wypełniły się plany Ojca względem niego i względem wszystkich. Modlitwa powinna być też stałym elementem życia, tak więc powinniśmy prosić Boga aż do granic natręctwa. Łukasz w swej ewangelii wielokrotnie pokazuje Jezusa modlącego się, tak więc to nauczanie potwierdza się w zachowaniu samego Jezusa.

Dalsza część tego rozdziału również dotyczy życia wewnętrznego: walki duchowej, nawrócenia, napełniania się Duchem Świętym. Działanie Ducha Świętego jest tym, co zbiera te treści w całość: bez Ducha Świętego nie możemy się modlić (dlatego też jako pierwsza prośba spełniona przez Ojca wymieniony jest w w. 13 dar Ducha Świętego); bez Ducha Świętego nie jest możliwe wyrzucanie złych duchów, ani też nie ma ono sensu – jeśli bowiem wyrzucilibyśmy tylko złego ducha, a nie napełnili się Duchem Świętym, zły duch powróci, ponieważ życie nie znosi pustki. Bez Ducha Świętego nie można mieć też wewnętrznego światła, nadającego naszemu życiu kierunek. Wreszcie – bez Ducha Świętego wszelka religijność jest pusta i pozbawiona treści. Nic nie pomogą zewnętrzne obrzędy ani nawet drobiazgowe przestrzeganie prawa, gdy nie podporządkowujemy naszego życia Duchowi Świętemu.

Obraz wygnania złego ducha na miejsca pustynne nawiązuje do znanego Żydom corocznego obrzędu przebłagania (Kpł 16). Podczas tego obrzędu potrzebne były dwa kozły. Losowano, który z nich będzie ofiarą przebłagalną – i tego składano Bogu, a następnie jego krwią kropiono lud na oczyszczenie z grzechów. Drugiego kozła wypędzano na pustynię, składając na niego ciężar win całego ludu (stąd określenie „być kozłem ofiarnym”) – tego kozła miał zabrać sobie zły duch. Tak więc Żydzi mieli jasną świadomość, że uwolnienie z grzechów zawiera w sobie dwa nierozdzielne elementy: przebłaganie Boga oraz uwolnienie z przekleństwa, jakie niósł za sobą grzech. Samo uwolnienie z ciężaru nie ma sensu, gdy nie ma zwrócenia się do Boga. Podobnie jak kozioł wypędzony na pustynię mógł powrócić, tak też i nasz grzech może wciąż wracać, gdy zbytnio skupimy się na uwalnianiu się od zła, zapominając o ciągłym napełnianiu się Bożym tchnieniem.

1.        Jak myślisz, co dzieje się w sercu i umyśle człowieka, który nie dostaje od razu tego, o co prosi? Czy następuje jakaś przemiana? Czy zwiększa się skupienie i pragnienie tego, o co prosi? Dlaczego więc Jezus każe nam modlić się wytrwale?

2.        Przeczytaj Łk 4,3-4, Łk 11,3 i 11, 11. O czym jest mowa w tych cytatach? Na jakich prośbach moglibyśmy się zbytnio skoncentrować w modlitwie? A jaki jest pierwszy dar, którego Bóg chce nam udzielić? (w. 13)

3.        Pierwsze słowo wersetu 14 sugeruje, że Łukasz odchodzi w tym momencie od ścisłej chronologii, przypominając w tym momencie wcześniejsze wydarzenie, ale nie koncentruje się na opisie zdarzenia, tylko na prawdzie, którą to zdarzenie uzmysławia. Przypomnij sobie, do kogo odnosi się słowo „niektórzy” z wersetu 15: Mt 12,24.

4.        Również w wersecie 29 jest pewna niejasność: dlaczego Jezus twierdził, że „to plemię żąda znaku”? Przypomnij sobie, kto i w jakiej sytuacji żądał znaków od Jezusa: Mt 12,38 oraz Mk 8,10-13. Jezus mówi, że będzie im tylko dany znak Jonasza. Te słowa miały podwójny sens. Jakie było zadanie Jonasza wobec Niniwy? (Jon 3,2) A jaki cud przydarzył się Jonaszowi? (Jon 2,1. 10-11)

5.        Pomyśl, jaki sens ma żądanie zobaczenia jakiegoś znaku, gdy brak jest światła? A gdy chore są oczy, tak że nic nie widzą – czy można ujrzeć znaki? Co więc chciał powiedzieć Jezus tym, którzy żądali znaków? Kto jest duchowym światłem dla nas? (J 8,12; J 3,20; J 12,46)

6.        Jakie jest kryterium prawdziwej czystości duchowej według Boga? (w. 40-42) Czy dawanie ofiar – dziesięcin jest zupełnie bez znaczenia? A co jest ważniejsze?

7.        Czy samo oddawanie czci prorokom i świętym poprzez budowanie im pomników, malowanie obrazów czy jakiekolwiek zewnętrzne oznaki jest rzeczywistym uznaniem ich roli w planie Bożym? Jaka grozi kara tym, którzy zwracają uwagę właśnie na tę zewnętrzną stronę czci świętych? (w. 50-51). A na czym polega prawdziwa cześć, która nadaje sens wszelkim zewnętrznym znakom czci? (Iz 29,13-24; Iz 66,2-5).

 

56

Łk 12

W tym rozdziale Jezus stawia swoich słuchaczy w perspektywie wieczności: jaką wartość ma wszystko, co skończone wobec tego, co nieskończone? Jaki sens próbować teraz ukrywać coś, co i tak stanie się znane wszystkim w wieczności? Jaki sens bać się niewielkich cierpień związanych z prześladowaniem w życiu doczesnym, jeśli dzięki temu unikniemy wiecznego cierpienia? Jaki sens gromadzić bogactwa, gdy następnego dnia możemy już nie móc z nich skorzystać, bo Bóg wezwie nas do wieczności?

Kwestia wartości jest niezwykle istotna: czy rzeczywiście sprawy wieczne mają dla nas wartość? Czy poważnie traktujemy słowa ze środkowej części rozdziału: „sprawcie sobie skarb niewyczerpany w niebie (…) bo gdzie skarb wasz, tam będzie i serce wasze”. Skarb to symbol czegoś niezwykle wartościowego. Jezus więc wzywa nas do zastanowienia się nad naszą hierarchią wartości. Co jest u jej szczytu? Bezpieczeństwo? Względy ludzkie? Sława? Wygoda? Bogactwa? Każda z tych rzeczy, jeśli znajdzie się u szczytu hierarchii wartości, wpędzi nas w niewolę i lęk. Każdą z nich bowiem trudno zyskać, a łatwo utracić. A gdy już ją mamy, okazuje się, że nie przynosi szczęścia. Dlatego zamiast troszczyć się o to wszystko, powinniśmy zwrócić całą naszą uwagę na to, co jest prawdziwą wartością, wartością, która nie znika, nie niszczeje i nie może być odebrana. Jezus w kilku miejscach nazywa tę wartość: królestwo Boże, przyjaźń z Bogiem, bycie z Bogiem w relacji dziecko-ojciec.

Jeśli ludzie, którzy nigdy nie słyszeli Ewangelii, mogliby jeszcze na swoje usprawiedliwienie podać to, że nie dostrzegli tej najwyższej wartości, że nikt im o niej nie powiedział, to co mamy powiedzieć my, którzy znamy Ewangelię? Ten, kto nie zna woli swego pana, nie będzie surowo skarcony. Ten jednak, komu wiele dano i kto zna wolę swego pana, a jednak ją lekceważy, otrzyma surową karę. Dlatego zawsze powinniśmy być gotowi, to znaczy nie płynąć z prądem – „co będzie, to będzie”, ale tak żyć, aby było widać w naszym życiu, co jest naszym skarbem. Nie da się tego osiągnąć bez stałego słuchania naszego Mistrza i bez przyglądania się swojemu życiu – czy rzeczywiście wypełniamy Jego wolę, czy też podążamy za innymi wartościami.

1.     Znajdź w tekście tego rozdziału wersety, które odnoszą się do następujących cech: obłuda, chciwość, strach, zbytnia troska, skupienie na przyjemnościach. Pomyśl, w jaki sposób każda z tych cech jest związana z błędną hierarchią wartości i do czego może doprowadzić.

2.     Jakie zachowania mogą uniemożliwić nam wejście do Królestwa Bożego? (w. 9, 15, 29, 47)

3.     Skąd bierze się moc do obrony prawdy? (w. 11-12). Przed kim powinniśmy bronić prawdy? (w. 11 a)

4.     Synagogi i rabini byli często traktowani jako rodzaj sądu, kompetentnego do rozstrzygania sporów. Czy Jezus chce wchodzić w taką rolę? (w. 14). Jak sądzisz, dlaczego? Jaka jest misja Jezusa? Co pragnie ocalić – czy posiadłości ludzi? (por. Mt 18,11-12)

5.     Czy można pogodzić dwie sprzeczne ze sobą wartości? Co się stanie w momencie, gdy trzeba będzie wybierać, np. własne bezpieczeństwo czy powiedzenie prawdy? Przeczytaj wersety 8-9 oraz 52. Jak sądzisz, co będzie powodem rozłamu, nawet wśród najbliższych? Zapamiętaj tę zasadę, że im bardziej coś jest wartościowe, tym większe podziały powoduje. Coś, co jest bez wartości, nie wzbudza emocji ani kontrowersji. Czy więc dziwne jest, że wybór za lub przeciw Jezusowi powoduje najgłębszy podział?

6.     Czytając wersety 41-48 pomyśl, co jest twoim powołaniem. Jakie dary i jakie zadania w życiu dał ci Bóg? Czy wypełniasz Jego wolę?

7.     Pomyśl, co oznacza „rozpoznać stosowny czas”? Co się stanie, gdy np. nie rozpoznamy, że nadchodzi deszcz? (w. 54) A co się stanie, gdy nie załatwimy nieporozumienia, zanim znajdziemy się w sądzie? (w. 58-59). A co się stanie, gdy nie rozpoznamy właściwego czasu na swoje nawrócenie i wybranie Jezusa? (mówi o tym cały rozdział!)

57

Łk 13

W rozdziale tym widzimy po raz kolejny cechę Jezusa, która musiała także być szczególnie bliska Łukaszowi – lekarzowi. Jest nią współczucie. Opowieść o uzdrowieniu kobiety chorej od 18 lat znajdujemy tylko u Łukasza. Przeciwstawia on postawę Jezusa i postawę przełożonego synagogi, który kieruje się logiką prawa, tak jakby chciał powiedzieć: „osiemnaście lat cierpiała, to może jeszcze pocierpieć do jutra, bo dzisiaj nie wolno uzdrawiać”. Jezus zaś kieruje się zupełnie inną logiką: jest to logika oparta na współczuciu i miłosierdziu. Jednocześnie wskazuje na to, że choroba nie jest tylko problemem cielesnym, ale także duchowym. Skoro szabat jest dniem szczególnie poświęconym Bogu, dlaczego właśnie w ten dzień nie należało wyzwolić dziecka Bożego z jego niemocy?

Ta opowieść jest niejako ilustracją pozostałych fragmentów tego rodziału. Mówią one o tym, na czym polega prawdziwe życie duchowe, rozpoczynające się od uznania Bożego działania, od własnego nawrócenia i wzrastające aż do przyniesienia owocu. Problemem jest często już ten pierwszy moment: uznanie Bożego działania. Jakże często to my chcielibyśmy narzucać Bogu, co ma czynić. Przy takiej postawie całkowicie zamykamy się na Jego łaskę, a przez to nasze życie duchowe staje się fikcją, którą próbujemy przykrywać czy to fascynacją cudownościami (takimi jak proroctwa czy niezwykłe zdarzenia), czy to wypełnianiem praktyk religijnych, czy też przekonaniem, że zbawienie polega na przynależności do jakiejś grupy religijnej. Jezus rozwiewa takie złudzenia. Cóż z tego, że ktoś jest członkiem ludu Bożego, cóż z tego, że słyszał Jezusa i Jego Ewangelię, jeśli nie przyjął tego do serca?

Na czym więc polega nawrócenie? Na przemianie swojego myślenia i przyjęciu Słowa Bożego jako swego światła. Jeśli tego nie uczynimy, będziemy popadać w takie same błędy, jak słuchacze Jezusa, którzy próbowali łączyć nieszczęścia (prześladowanie religijne, wypadek) z Bożą karą za grzechy. I im, i nam Jezus mówi, że bez zasadniczej przemiany swojego myślenia, tak, żeby zamiast ludzkimi kalkulacjami, zacząć się kierować w życiu Bożym Słowem, nie jesteśmy w stanie zrozumieć dróg Bożych ani też wejść do Królestwa Bożego. A do tych, którzy sądzą, że religijność może być oddzielona od reszty życia, kieruje przypowieść o drzewie figowym: jeśli twoja religijność nie przynosi owoców w życiu, to nadajesz się do wycięcia. Bóg nie odmawia ci łaski, a nawet daje ją w nadmiarze – w przypowieści obrazuje to dodatkowy rok i dodatkowe starania ogrodnika. Bóg daje człowiekowi czas, aby jego życie duchowe mogło się rozwinąć – jak ziarnko gorczycy, aby „dojrzał” do wejścia do Królestwa. Jednak w pewnym momencie ten czas się skończy. Gdy drzwi zostaną zamknięte – w momencie śmierci człowieka – ujawni się cała prawda o jego wnętrzu.

 

1.     Przypomnij sobie różne fragmenty ewangelii Łukasza, które ukazują wrażliwość i współczucie Jezusa. (Łk 7, 12-15; 7,44-50; 8,46-48; 8,52-55; 10,30-37) Wobec kogo Jezus jest szczególnie współczujący? Możesz także przeczytać Łk 15,1-7 – tu Jezus tłumaczy swoją postawę.

2.     Przeczytaj uważnie wersety 1-5. Czy przypadkiem i ty nie myślisz tak jak słuchacze Jezusa? Czy widząc czyjeś nieszczęście nie próbujesz doszukiwać się w tym kary za jego grzechy? Przeczytaj teraz wersety 6-9 i pomyśl, jak Bóg naprawdę traktuje grzeszników.

3.     Co jest sednem przypowieści o gorczycy i zaczynie? Jako podpowiedź możesz wziąć Zach 4,10. Co jest początkiem Królestwa Bożego? (Łk 13,5; 13,24). Co się stanie, gdy zlekceważymy ten początek? Czy może coś wzrosnąć, jeśli zapomnimy wrzucić ziarno w ziemię? A co jest tym ziarnem? (Łk 8,11).

4.     Znajdź werset, który mówi, że nie wszyscy faryzeusze źle życzyli Jezusowi. Czy przypominasz sobie inne fragmenty, które wskazują, że przynajmniej część faryzeuszów przyjęła naukę Jezusa? (por. Łk 17,20; J 12,42; Dz 5,34-39;  Flp 3,5-7).

5.     Co powiedziałbyś komuś, kto mówi „przecież chodzę do kościoła, więc będę zbawiony”? Przemyśl fragment Łk 13,22-30.

6.     Co mogli sobie pomyśleć Żydzi, oczekujący Mesjasza i jego królestwa, słysząc, że inni (w domyśle: poganie) zajmą ich miejsce w tym królestwie? Jaką prawdę chce im przekazać Jezus? Przeczytaj też Rz 10,19-21; 11,11-12.25-26.

7.     Przeczytaj Łk 13,35: 19,38-40 i 21,5-6. Pomyśl, co się stanie z pisklętami, gdy zabraknie im troski ich matki? W ten sposób Bóg opuścił świątynię i cały lud Izraela, aż do czasu, gdy przyjmą do swego serca słowa, które wypowiedzieli w Niedzielę Palmową. Co stanie się wtedy? Por. Iz 54,4-10 oraz Iz 62,4-12.

58

Łk 14

Rozdział ten zaczyna się od wizyty Jezusa w domu faryzeusza. Już w poprzednim rozdziale znalazła się sugestia, że nie wszyscy faryzeusze byli przeciwni Jezusowi. To zdarzenie potwierdza ten fakt. Jednak podczas uczty w domu faryzeusza zdarza się coś nieprzewidzianego – oto przychodzi człowiek chory na wodną puchlinę. Jezus wykorzystuje tę okazję, żeby nie tylko uzdrowić samego chorego, ale także uleczyć błędny sposób myślenia obecnych na uczcie faryzeuszy i uczonych w Prawie. Posługuje się pytaniem, które już wcześniej zadał w synagodze, tym razem jednak reakcja słuchaczy jest bardziej pozytywna: nie odpierają w żaden sposób słów Jezusa.

Korzystając z okoliczności Jezus przedstawia ważną naukę moralną, a następnie dodaje do niej przypowieść. Zwróćmy uwagę, że kolejność jest odmienna niż w przypadku prostych ludzi: najpierw jasna nauka, a potem rozwinięcie jej w przypowieści. Widać więc, że Jezus potrafił znaleźć się w każdej sytuacji i dostosować swój sposób przemawiania do zdolności intelektualnych słuchaczy.

Czego dotyczy nauka moralna? Skromności, czyli cnoty przeciwnej pysze i skoncentrowaniu na samym sobie. Pycha nie jest tylko problemem psychologicznym. Jest poważnym problemem moralnym, który uniemożliwia wejście do Królestwa Bożego. Ten, kto jest pyszny i kto samego siebie stawia na pierwszym miejscu w hierarchii wartości, ten burzy całą hierarchię wartości. Wyrazem takiego zburzenia hierarchii wartości jest trywialna sytuacja pierwszeństwa przy stole: kto ma usiąść na pierwszym miejscu. Nie mogą przecież wszyscy! Jednak od tej trywialnej sytuacji Jezus przechodzi do znacznie poważniejszej – i temu służy przypowieść. Zburzona hierarchia wartości oznacza także zburzoną hierarchię wartości w sferze duchowej. Jeśli ja sam (lub mój interes) jestem na pierwszym miejscu, to nie jest możliwe, aby równocześnie na pierwszym miejscu był Bóg – który ukazany jest tu jako gospodarz zapraszający na ucztę. Goście, których zaprosił, mają taką zaburzoną hierarchię wartości. Dla jednego na pierwszym miejscu jest biznes (zakupione pole), dla drugiego własna praca (woły), dla trzeciego rodzina. Przesłanie Jezusa jest tu bardzo jasne i ostre: dla takich ludzi nie ma miejsca w Królestwie Bożym.

Ostatni fragment rozdziału nie dotyczy wprawdzie sytuacji w domu faryzeusza, ale jest logicznym dopełnieniem: Jezus tę samą naukę przedstawia także tłumom. Ewangelia kosztuje. Tym kosztem jest wybór: albo stawiam Boga na pierwszym miejscu, albo cokolwiek innego. Jeśli jednak wybiorę cokolwiek innego, nie będzie dla mnie miejsca w Królestwie Bożym. W naszych czasach, gdy ludzie skoncentrowani są głównie na własnej korzyści, to przesłanie jest szczególnie aktualne. W trafny sposób wyraził je także znany piosenkarz, Paul Simon: „Jeśli chcesz chodzić ze Świętym, nie możesz być na wpół uczciwym człowiekiem!”

1.     Pomyśl, co ty byś odpowiedział na pytanie Jezusa z wersetu 3. A czy zdarzyło ci się w dzień świąteczny zastanawiać, co wolno wtedy czynić? Czy miałeś może wyrzuty sumienia? Spróbuj przemyśleć prawdę, którą chciał uzmysłowić nam Jezus.

2.     W jakich sytuacjach ludzie starają się być na pierwszym planie? Pomyśl o świecie polityki, biznesu, pracy zawodowej, życiu towarzyskim. Jakie jest pierwsze przesłanie, które Jezus daje takim ludziom? (w. 11) Czy opłaca się więc zawsze wpychać na pierwsze miejsce?

3.     O jakich dwóch (wykluczających się) korzyściach mówią wersety 12-14? Co jest korzystne w tym życiu? A co ma wartość wieczną?

4.     Współbiesiadnik Jezusa myślał o Królestwie Bożym jako o pewnym przywileju – tak jakby głównym problemem było to, czy zostanę tam zaproszony, czy też nie. Co chciał mu powiedzieć Jezus przez przypowieść o uczcie? Czy problemem jest bycie zaproszonym, czy raczej przyjęcie zaproszenia?

5.     Przeczytaj wersety 13 (nauka skierowana do nas) oraz 21 (tak postępuje Bóg). Jaki z tego wniosek płynie dla nas? Co ma być wzorem naszego odnoszenia się do bliźnich?

6.     Czy wyjaśnienia zaproszonych gości (w. 18-20) brzmią wiarygodnie? Czy ktoś kupuje pole zanim je obejrzy? Albo woły, zanim je wypróbuje? Albo czy poślubienie żony sprawia, że nie jest możliwe przyjście na ucztę? Na Wschodzie często zapraszano na ucztę różnych zacnych gości, a oni potwierdzali wcześniej czy przybędą. W sam dzień uczty gospodarz wysyłał po nich sługę, aby oznajmić, że już wszystko gotowe. Co więc można powiedzieć o postawie ludzi, którzy w ostatniej chwili nagle rozmyślają się? Czy rzeczywiście dbają oni o relację z gospodarzem? Co jest u nich na pierwszym miejscu?

7.     W ostatniej części znajdź wersety, które mówią o roztropności i o umiejętności przewidywania. Jak te wersety ilustrują nasz stosunek do Królestwa Bożego? Jaki jest koszt wejścia do Królestwa? Czy jesteś gotów ponieść ten koszt?

59

Łk 15

Jeśli poprzedni rozdział koncentrował się na tym, co my musimy uczynić, aby przyjąć Boże zaproszenie do Jego Królestwa, to ten pokazuje nam, co Bóg czyni, aby nas do niego wprowadzić. Jest to – być może – najbardziej poruszający rozdział ewangelii Łukasza, zawiera bowiem przypowieść o zagubionej owcy oraz o synu marnotrawnym. Właśnie te przypowieści ujawniają, jak patrzy na nas Bóg.

Być może z poprzedniego rozdziału dałoby się wysnuć wniosek o jakichś nadmiernych wymaganiach Boga w stosunku do nas – dlatego tak ważne jest, aby tekst Biblii czytać w całości, nie wyrywkowo. Tu bowiem widzimy, że Boże wymagania są dalece mniejsze od Jego miłości do nas: stawia nam wymagania, ponieważ nas kocha i pragnie, abyśmy nauczyli się w dojrzały sposób korzystać ze swojej wolności. Pierwsze nie są wymagania, ale właśnie miłość.

W przypowieściach o pasterzu i zagubionej owcy oraz o zagubionej drachmie akcent pada na działanie samego Boga: to nie my przede wszystkim szukamy Go, ale On nas. Traktuje nas jak zgubiony skarb. W następnej przypowieści akcent położony jest bardziej na wzajemnych odniesieniach ojca i dzieci.

Przypowieść o synu marnotrawnym to właściwie przypowieść o całej rodzinie. Wszystkie postacie są w niej ważne: Ojciec (symbolizujący Boga), syn marnotrawny (człowiek, który nadużywa wolności), drugi syn (człowiek, który nie umie skorzystać ze swojej wolności) oraz … trzeci syn, ten który opowiedział tę przypowieść. Tym trzecim synem jest sam Jezus. Oczywiście nie wymienia On sam siebie w przypowieści, ale, jak słusznie zauważył w swym kazaniu ks. Edward Staniek, jeśli rodzina ta ma symbolizować rodzinę Dzieci Bożych, to nie może w niej zabraknąć Jezusa.

Jakie jest serce Ojca? Jak patrzy na swoje dzieci? Widzimy, że pragnie ich dobra, bardzo wysoko ceni ich wolność, tak że jest skłonny zaryzykować mniejsze zło (odejście niedojrzałego dziecka) niż odebrać im tę wolność, a także uważnie ich słucha i rozumie ich pragnienia. Tak właśnie patrzy na nas Bóg.

My jednak mamy skłonność do popadania w dwie skrajności: tak jak pierwszy syn, nisko cenimy sobie relację z Bogiem – łatwo przychodzi nam odejście od Boga, wydaje nam się, że najważniejsza w życiu jest wolność (a raczej: swoboda), cieszenie się radościami życia. To jednak iluzja, która szybko rozwiewa się, gdy zaczniemy używać życia. Druga skrajność – to nieumiejętność korzystania z wolności. To postawa ludzi dewocyjnie lub legalistycznie nastawionych do życia. Tacy ludzie nie potrafią zrozumieć, że sensem życia nie jest przestrzeganie przepisów ani posłuszeństwo. Przepisy i posłuszeństwo są jednak tylko środkiem do wyższego celu, a nie celem samym w sobie.

1.     Komu opowiedział Jezus te przypowieści? Jakie były dwie grupy jego słuchaczy? Z kim mogła utożsamić się pierwsza grupa w przypowieści o synu marnotrawnym, a z kim – druga?

2.     Czy Bóg jest indywidualistą? Przeczytaj wersety 6, 9-10 oraz 23-24. Co nam to mówi o naturze Boga?

3.     Jakie wspólne słowo występuje we wszystkich trzech przypowieściach? (w. 4, 8, 32). Przeczytaj teraz Łk 19,10.  Kim więc jest Jezus w tych przypowieściach?

4.     Jakie jeszcze jedno wyrażenie jest wspólne dla tych przypowieści? (w. 7, 10, 32). Chodzi o wyrażenie opisujące reakcję Boga na nasze nawrócenie. Pomyśl o tym, gdy ciężko ci będzie podjąć decyzję o nawróceniu.

5.     Czego spodziewa się człowiek, gdy decyduje się zerwać relację z Bogiem i co jest jego motywacją? (w. 13)

6.     Co jest często motywacją nawrócenia? (w. 14-17). Czy jest to zła motywacja? A czy jest doskonała? W jaki sposób Bóg dopełnia dzieło naszego nawrócenia (w. 21-22)

7.     Na czym polega problem starszego brata? Jaka jest jego relacja do Ojca? Dojrzała? A do brata? (w. 28) O co oskarża brata (choć nie ma żadnej pewności)? (porównaj w. 13 oraz 30). Który z tych braci jest w swym sercu dalej od Boga? (por. Łk 6,38-42 oraz 1 J 4,20).

60

Łk 16

Przypowieści poprzedniego rozdziału są oczywiste w swej wymowie. Ten rozdział jednak rozpoczyna się przypowieścią, która nierzadko wzbudza kontrowersje. Jak to? Jezus pochwala nieuczciwość?

Mamy postępować w sposób taki jak zarządca, który wkupił się w łaski dłużników swego pana?

Nieporozumienie bierze się stąd, że niepotrzebnie próbujemy utożsamić się z którąś z ról z tej przypowieści. Tym razem Jezus nie chce zwrócić uwagi na cechy osoby, tak więc nie stawia nam za wzór osoby zarządcy, ale pragnie poprzez tę przypowieść uświadomić nam pewną prawdę.

Prawdą tą jest prymat osób nad rzeczami. W sytuacji krytycznej – tak jak owego zarządcy – okazuje się, że przyjaźń jest cenniejsza od doraźnych korzyści. Jezus nie podał szczegółów tej sytuacji – zgodnie ze zwyczajami tamtego czasu możemy domyślać się, że rządca nie pobierał pensji od pana, ale nakładał na jego dłużników dodatkowe zobowiązanie (względem samego siebie). Dlatego miał też prawo potem zmienić to zobowiązanie. Swoją drogą, sumy, które dłużnicy byli winni wskazują, że sami byli bogaci. Sto beczek oliwy warte było mniej więcej 1000 denarów, czyli trzykrotny roczny zarobek zwykłego pracownika. W takich relacjach handlowych (być może chodziło o dzierżawę?) często wzajemna życzliwość ważniejsza była od skrupulatnego rozliczenia.

Od tego przykładu Jezus przechodzi głębiej: nie tylko w relacjach z ludźmi pieniądze mogą nam przysłonić to, co istotne. Pieniądze i dobra materialne mogą także przysłonić nam relację z Bogiem. To, jak traktujemy pieniądze i inne powierzone nam dobra nie jest bez związku z naszym życiem wiecznym. Jeśli żyjąc na ziemi nie umiemy ustalić właściwej hierarchii wartości, tak aby pieniądze były rzeczą drugorzędną, a relacje pierwszorzędną, to nie możemy się łudzić, że w naszej relacji do Boga będzie inaczej.

Gdyby nawet udało nam się oszukać ludzi, Boga nie oszukamy. Drugi człowiek nie może zajrzeć nam w serce, nie zna więc motywacji, dla której spełniamy jakiś dobry czyn względem niego: może to być życzliwość, ale może też być wyrachowanie. Bóg jednak widzi serce. Samo wypełnianie prawa nie wystarczy. Ważna jest także motywacja. Jeśli tą motywacją jest własna korzyść, nie nadajemy się do Królestwa Bożego.

1.     Czy w przypowieści o panu i rządcy coś mogłoby wskazywać, że chodzi tu o relację Bóg i człowiek? Czy pan albo jego dłużnicy są zasadniczo lepszy od rządcy? Przeczytaj werset 8. Czego dotyczy ta przypowieść?

2.     Jaki jest negatywny wniosek z tej przypowieści w stosunku do synów światłości? Czego nam brakuje? A jaki jest pozytywny wniosek, to znaczy – co powinniśmy robić? (w. 9)

3.     Przeczytaj uważnie wersety 11-12. Co jest „cudzym dobrem” w przypowieści? A w odniesieniu do nas, co jest dobrem powierzonym tylko na pewien czas, a co jest dobrem, którego nigdy nie utracimy? (por. w. 9)

4.     Jakie dwie wartości są absolutnie sprzeczne ze sobą w życiu? (w. 13). Pomyśl, w czym konkretnie może się przejawiać służba Bogu, a w czym służba mamonie.

5.     Jaki jest sens wersetów 16-17? Co jest bardziej wymagające: Prawo starotestamentalne czy Ewangelia? Czy więc wymagania moralne prawa mojżeszowego przestały być aktualne? A czy słowa z wersetu 18 pozostawiają jakąś furtkę dla rozwodów?

6.     Jakie dobra były na pierwszym miejscu w hierarchii wartości bogacza? (w. 19) Jaki był ostateczny wynik takiej hierarchii wartości? (w. 25)

7.     Przypomnij sobie, jak wcześniej Jezus konsekwentnie odmawiał ukazania jakiegokolwiek znaku tym, którzy wcześniej nie uwierzyli (np. Łk 11,29) Jaka jest kolejność, co musi być najpierw: znak od Boga czy wiara? (Łk 16,31) A jak chcieliby ludzie nienawróceni? (por. Łk 16,30 )

61

Łk 17

Pamiętamy, że Łukasz przedstawia tę część działalności Jezusa jako drogę do Jerozolimy. Jednak droga ta nie prowadziła w linii prostej, o czym świadczy werset 11 z tego rozdziału, a także Łk 13,22 – była to raczej droga „okrężna”, podczas której Jezus obchodził różne miasta i wsie. W tym rozdziale zaczyna się już ostatni okres tej podróży, gdy Jezus najpierw przechodzi przez  pogranicze Samarii i Galilei, następnie kieruje się na drugą (wschodnią) stronę Jordanu i podąża najpierw w stronę Jerycha, które leżało nad Jordanem, a potem już prosto do Jerozolimy.

Dlatego, oprócz wskazań dotyczących wzajemnych odniesień i życia duchowego, Jezus przedstawia uczniom także nauki, których z pewnością nie mogli pojąć w tamtym czasie, ale które były zbyt ważne, aby można je było pominąć. Dotyczą one rzeczy, które mają się zdarzyć przy końcu czasów (por. Mt 24-25). U Łukasza nauki te rozdzielone są między dwa rodziały – ich druga część znajduje się w rozdziale 21.

Pierwsze dwa wskazania odnoszą się do relacji między uczniami Chrystusa. Zgorszenie (por. Mk 9,42) to sprowadzenie drugiego człowieka na drogę grzechu – przez zły przykład lub złe słowo. Grzech zgorszenia jest bardzo poważny, skoro Jezus mówi, że lepiej by uwiązać komuś kamień i rzucić go w morze niż, żeby miał popełnić ten grzech. Drugi problem w tej relacji to przewinienie względem drugiego człowieka: zwróćmy uwagę, że Jezus nie każe lekceważyć takich przewinień („upomnij go”), ale każe je przebaczać.

Fragment 17,11-22 występuje tylko w Ewangelii Łukasza, dlatego zwróćmy na niego uwagę. Znów występuje tu Samarytanin, który – jak pamiętamy w oczach Żydów był kimś gorszym, a jednak to właśnie on zachował się właściwie, oddając chwałę Bogu za swoje uzdrowienie. Tym razem nie jest to przypowieść (jak w Łk 10,30-37), ale autentyczne zdarzenie. Nie wszyscy jednak Samarytanie byli tak dojrzali religijnie jak ten (por. Łk 9,52-53).

Druga część tego fragmentu dotyczy ważnego pytania: kiedy przyjdzie Królestwo Boże. Z innych wypowiedzi Jezusa (np. Łk 13,20-21) można się domyślić, że Królestwo Boże nie ma związku z czasem, że nie da się wyznaczyć momentu, gdy ono nastanie – tym razem jednak nie trzeba się nic domyślać, bo Jezus mówi wyraźnie: Królestwo nie przyjdzie dostrzegalnie, ale jest pośród nas i od nas zależy, czy wejdziemy do niego, czy też nie.

„Dzień Syna Człowieczego” z wersetów 22-37 to dzień powtórnego przyjścia Jezusa. Ponieważ Żydzi nie uznali Jezusa jako Mesjasza, jego posłannictwo nie zostało dopełnione: wprawdzie zbawił swój lud, ale lud (jako całość) nie przyjął tego zbawienia. Dlatego nastąpi czas – w którym właśnie my żyjemy – gdy cała ludzkość, a także naród wybrany będzie oczekiwać na powtórne przyjście Jezusa. Tym razem jednak przyjście to nie będzie już związane z długim czasem działalności publicznej, ale będzie nagłe: ten, kto będzie gotowy, zostanie wzięty do nieba (por. 1Tes 4,17); kto nie będzie gotowy – nie dostąpi zbawienia.

1.     Jaki jest warunek przebaczenia? (w. 3) Czy mamy przebaczać z góry i każdemu, kto nie okazuje żadnej skruchy? A ile razy powinniśmy przebaczyć?

2.     Czy powinniśmy sobie przypisywać zasługi za dobre czyny? Jak powinniśmy się zachowywać, gdy wykonamy to, czego oczekuje od nas Bóg? (w. 10)

3.     Jezus nakazał trędowatym, aby zgodnie z prawem żydowskim, okazali się kapłanom (tylko oni mogli legalnie stwierdzić uzdrowienie z trądu – Kpł 14). Patrząc na to zdarzenie, która postawa jest miła Bogu: dopełnienie formalności religijnej, czy szczere oddanie chwały Bogu? Jak więc powinniśmy chwalić Boga?

4.     Kiedy przyjdzie Królestwo Boże? (w. 20-21)

5.     Przed czym ostrzega nas Jezus w wersetach 22-23? Czy po wniebowstąpieniu Jezusa możemy się spodziewać, że będzie jeszcze raz chodził po ziemi i nauczał, tak jak przed swoją męką i zmartwychwstaniem?

6.     W jakim stanie będzie świat w czasie poprzedzającym powtórne przyjście Chrystusa? Jak będą postępować ludzie (w. 26-29, por. Rdz 6,5-7).

7.     Czy sępom trzeba wydawać jakieś instrukcje, aby zleciały się do padliny? Czy muszą się specjalnie do tego przygotowywać? Jak zachowują się sępy? Pomyśl o ich oczekiwaniu i o tym, w jakim stanie jest ich ofiara, gdy jest „gotowa”. Właśnie w takim stanie będzie duchowo świat, gdy powróci Jezus.

62

Łk 18

Czytając ten fragment Łukasza, trudno nie zadać sobie pytania: czy naprawdę Panu Bogu zależy na tym, żeby go zadręczać naszymi prośbami? Czy nie może ich spełnić od razu, tylko wymaga od nas, byśmy powtarzali w kółko to samo? Czy rzeczywiście musimy wołać do Niego dniem i nocą, zanim da to, o co prosimy?

Gdybyśmy chcieli zrozumieć zwyczaje Boga tylko na podstawie przypowieści o nieżyczliwym sędzim i ubogiej wdowie, rzeczywiście trudno byłoby znaleźć rozsądną odpowiedź na te pytania. Jezusowi bowiem nie chodziło tu o ukazanie, jak Bóg podchodzi do naszej modlitwy, ale o to, jaka powinna być nasza postawa na modlitwie. Kluczem do zrozumienia postawy Boga jest werset 8: Bóg – w odróżnieniu od niesprawiedliwego sędziego – szybko weźmie w obronę swoich wybranych. Cała reszta odnosi się do nas. Istotną prawdą wyrażoną w tej przypowieści jest to, że nasza modlitwa musi być konsekwentna. Tak, właśnie konsekwentna, a nie natarczywa. Uboga wdowa nie wisiała cały czas u klamki sędziego, ale „przychodziła bez końca”, przez co okazała swoją nieustępliwość i konsekwencję w postępowaniu. Zdarzenie z końcowej części rozdziału – uzdrowienie niewidomego, który uporczywie dopraszał się o nie – jest namacalnym potwierdzeniem prawdziwości tej przypowieści.

Pomiędzy tą przypowieścią a następną istnieje wyraźny związek logiczny: także opowieść o faryzeuszu i celniku dotyczy naszej postawy na modlitwie. O ile przypowieść o wdowie zwraca uwagę na konsekwencję w modlitwie, ta opowieść mówi o podstawie modlitwy: podstawą tą jest pokora. Pokora to uznanie prawdy o sobie samym – i to prawdy widzianej z perspektywy Boga. Dla Niego jesteśmy ukochanymi dziećmi (dlatego też zaraz potem Łukasz przypomina o spotkaniach Jezusa z dziećmi), ale jednocześnie jesteśmy grzeszni i słabi. Nie ma sensu Bogu demonstrować swoich osiągnięć. To, co porusza serce naszego Ojca to dziecięce wołanie o pomoc i wsparcie.

Z dziecięcą postawą zaufania do Ojca kłóci się postawa młodzieńca, który bardziej ufa swym bogactwom, niż czemukolwiek innemu. To nie samo bogactwo jest problemem, ale serce człowieka, które w bogactwie pokłada nadzieję.

Wcześniej już zauważyliśmy, że Łukasz, jako jedyny z Ewangelistów tak wiele zwraca uwagi na modlitwę. Potwierdzają to te dwie przypowieści które występują tylko w jego Ewangelii. Być może słyszeliśmy je wiele razy i wydają się nam oczywiste, jednak pierwotnym słuchaczom z pewnością niełatwo było przełknąć ich wymowę – a zwłaszcza fakt, że to właśnie pogardzany powszechnie celnik wrócił do domu usprawiedliwiony, nie musząc w dodatku składać Bogu żadnego aktu wynagradzającego (co było formalnym wymogiem w religii żydowskiej).

1.     W przypowieści o wdowie zastosowany jest klasyczny żydowski sposób argumentacji: „o ileż bardziej” (qal vahomer). Skoro nawet nielitościwy sędzia potrafi pomóc wdowie, to czego powinniśmy się spodziewać po miłującym nas Bogu?

2.     Jak sądzisz, dlaczego Jezus zakończył tę przypowieść pytaniem, czy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie przy końcu czasów? Czy ludzkość coraz bardziej szuka pomocy Boga, czy raczej coraz bardziej ufa swoim umiejętnościom? Przeczytaj 2Tm 3,1-5.

3.     Mając w pamięci przeczytany przed chwilą tekst z listu do Tymoteusza pomyśl, na czym może polegać pozorna pobożność? Spróbuj to odnieść do postawy faryzeusza. Czy oczekiwał on od Boga czegoś? Czy pragnął, aby Bóg udzielił mu swej mocy, czy raczej ufał własnej mocy? To jest właśnie fałszywa pobożność.

4.     Co jest warunkiem usprawiedliwienia (czyli pojednania z Bogiem? (w. 13-14)

5.     Czy przestrzeganie przykazań jest samo w sobie przepustką do Królestwa Bożego? (w. 21 i 25) A czy bogaty nie może tam wejść, czy też ma utrudnione wejście? (w. 23-27). Na czym polega paradoks rezygnacji z czegoś dla Królestwa? (w. 29-30) Czy więc Jezusowi chodzi o to, żeby jego uczniowie w ogóle nic nie mieli, czy raczej, aby uwolnili się ze stawiania różnych rzeczy na pierwszym miejscu, przed Bogiem?

6.     Jezus wyraźnie pokazuje, że Królestwo Boże jest dla tych, którzy potrzebują Boga, a nie dla zadowolonych z siebie. Przeczytaj werset 15 oraz 39. W jaki sposób przejawiła się faryzejska religijność apostołów i tych, którzy „szli na przedzie”? Dla kogo chcieli oni zarezerwować Jezusa?

7.     Czy Jezus nie wiedział, po co wołał go ślepiec? Dlaczego więc kazał mu wyraźnie powiedzieć „co chcesz, abym ci uczynił”? Kiedy nasza prośba do Boga może się jednocześnie stać naszym wyznaniem wiary?

63

Łk 19

Pamiętamy, że Jezus znajduje się w drodze do Jerozolimy. Poprzedni rozdział skończył się kolejną zapowiedzią tego, co ma się stać w Jerozolimie. W tym rozdziale Jezus przekracza Jordan i dochodzi do Jerycha, które było miastem granicznym, stąd komora celna i Zacheusz – zwierzchnik celników. Sykomora, na którą wspiął się Zacheusz to nie wysoka sykomora amerykańska, ale niższe drzewo, podobne do figowca. Tak jak postawa ślepca potwierdza prawdę wypowiedzianą w przypowieści o wdowie, tak postawa Zacheusza jest praktycznym potwierdzeniem prawdy z przypowieści o faryzeuszu: rzeczywiście uznał on swój grzech przed Bogiem i ludźmi, a wtedy w swym uniżeniu dostąpił zbawienia. Samo wezwanie Zacheusza po imieniu przez Zbawiciela jest też znakiem, jak patrzy na nas Bóg, który pierwszy wyciąga do nas rękę i zna nas po imieniu.

Powód opowiedzenia przypowieści o minach świadczy o tym, jak bardzo uczniowie Jezusa nie rozumieli istoty tego, co ma się zdarzyć za parę dni. Już w poprzednim rozdziale Łukasz zauważył, że „nic z tego nie rozumieli”. Teraz dodaje, że byli oni przekonani, że idą do Jerozolimy po to, aby zainaugurować Królestwo Boże, w wielkiej chwale i mocy. Tymczasem Jezus ukazuje im zupełnie odmienną wizję: „jego współobywatele nienawidzili go” odnosi się do odrzucenia Jezusa przez Żydów. W ten sposób Jezus pokazuje uczniom przyczynę, dla które Królestwo Boże nie nastanie od razu w całej pełni, a także pokazuje postawę, która będzie konieczna w czasie pomiędzy odejściem Jezusa a jego powtórnym powrotem. Jest to postawa aktywnej wierności. Aktywna wierność polega na tym, aby – znając wolę swego Pana – wypełniać ją w wierny sposób. Nie oczekiwać z założonymi rękami, ale korzystając z tego, co zostawił nam Pan, pracować dla Królestwa Bożego.

Dalej Łukasz pokazuje uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy. Pamiętamy, że w świetle teologii Łukasza Jezus jest zbawicielem, a jednocześnie wypełnieniem starotestamentalnych obietnic. Dlatego uroczysty wjazd do Jerozolimy ukazany jest jako coś, co musiało się wypełnić: gdyby nawet ludzie nie uczcili Jezusa, to zaczęłyby wołać kamienie. To sformułowanie ma jednak także drugi, bardziej złowieszczy sens: jest zapowiedzią tego, co stanie się z narodem wybranym. Już wkrótce Żydzi przestali wołać na cześć Jezusa i odrzucili Go. Dlatego rozpoczął się dla nich czas „mowy kamieni”, to znaczy czas, gdy z ich świętych miejsc „nie został kamień na kamieniu”. Mowa kamieni to mowa historii. Tak jak dla nas zabytki są świadectwem wielkości minionych epok, tak dla Żydów całkowite zniszczenie ich Świątyni jest świadectwem upadku ich wielkości.

1.     Czy Zacheusz kierował się tylko ciekawością? Co może świadczyć o tym, że nie? (w. 6)

2.     Zacheusz był bogaty, podobnie jak młodzieniec z poprzedniego rozdziału. Czym się różni postawa Zacheusza od postawy młodzieńca? (18,23 oraz 19,6-8). W jaki sposób postawa Zacheusza wypełnia słowa Jezusa z Łk 18,26-27?

3.     Co jest najpierw w przypadku Zacheusza: inicjatywa Boga (czyli zbliżenie się do człowieka, czyli łaska) czy inicjatywa Zacheusza (czyli dobry czyn)? Taka jest też zawsze kolejność łaski i dobrych czynów.

4.     Jakie dwie grupy pokazane są w przypowieści o minach? (w. 13 oraz 14). Jaki los spotka tych, którzy odrzucili pana, który miał zyskać godność królewską? Kto jest tym panem z przypowieści? (por. Łk 19,38)

5.     Czy wszyscy słudzy zostaną nagrodzeni, gdy pan powróci? Za co zostaną nagrodzeni? (w. 17). Co może być tą „drobną rzeczą” w życiu doczesnym w porównaniu do wielkiej władzy, którą otrzymamy przy powrocie Jezusa?

6.     Żydzi, chwaląc Jezusa wjeżdżającego do Jerozolimy, posłużyli się słowami Psalmu 118. Przeczytaj wcześniejsze wersety tego psalmu (Ps 118,10-22). O czym mówią te wersety? Czy chwała Mesjasza – według tego psalmu – przyjdzie bez żadnych problemów i trudu?

7.     Pomyśl, jak Jezus w Łk 19,42-44 nawiązuje do Psalmu 118. Kto był otoczony przez wrogów według Psalmu? A kto będzie otoczony według słów Jezusa? Dlaczego? (w. 44). Który werset psalmu ukazuje tajemnicę odrzucenia Jezusa przez swój naród? (Ps 118, 22) Jakie słowo użyte jest w tym wersecie? A jakiego słowa-klucza użył Jezus w wersetach Łk 19,40 i 44?

64

Łk 20

Cały ten rozdział (a także koniec poprzedniego i cały następny) rozgrywa się w świątyni jerozolimskiej. Jest to moment kresu drogi Jezusa, ostatni moment na nauczanie, dlatego udziela on uczniom nauk, które mają ich przygotować na to, co się stanie w przyszłości – nawet jeśli nie byli jeszcze przygotowani na to, co słyszeli. Przypowieść o przewrotnych rolnikach obejmuje czas od Starego Testamentu, poprzez misję Jezusa, aż do końca czasów. Cóż za oszałamiająca perspektywa! Aby zrozumieć sens tej przypowieści, trzeba ogarnąć umysłem całą historię zbawienia! Winnicą Pana jest dom Izraela (Iz 5,7) – do Izraela więc odnosi się ta przypowieść. Do nas zaś – Kościoła utworzonego z innych narodów – odnosi się bezpośrednio werset 16: „winnicę da innym”.

Jezus opowiada tę przypowieść po tym, jak podeszli do niego arcykapłani i uczeni w Piśmie, zarzucając Mu, że nie ma prawa czynić w świątyni Bożej tego, co czyni. Jednak Jezus w prosty sposób wykazał im, że to właśnie oni nie mają rozeznania duchowego i że to oni nie mają prawa oceniać kogokolwiek – czy przychodzi od Boga, czy też nie. Słowa z przypowieści „zabijmy go, a dziedzictwo stanie się nasze” odnoszą się właśnie do arcykapłanów i przywódców ludu – uważali oni, że wszelka duchowa władza powinna należeć do nich, a Bóg musi się podporządkować temu, co oni postanowią. Jak poświadcza Łukasz, arcykapłani dobrze zrozumieli wymowę tej przypowieści (w. 19), a jednak nie zmienili swojego sposobu myślenia, lecz tym mocniej starali się zrealizować własny plan. Nasłanie szpiegów (prawdopodobnie byli to uczniowie faryzeuszów) jest częścią tego planu – jednak znów Jezus nie dał się wciągnąć w ich knowania i udzielił odpowiedzi, której się nie spodziewali. W czasach Jezusa w Palestynie bito tylko drobne, miedziane monety z tytułem Cezara (lecz bez wizerunku), złote i srebrne monety z wizerunkiem Cezara były natomiast pochodzenia rzymskiego. Skoro Żydzi znajdowali się pod władzą i protektoratem Cezara, dlaczego w ogóle pytać, komu mają płacić podatki?

Saduceusze – to inna wpływowa grupa, mająca wielu przedstawicieli w Sanhedrynie (Najwyższa Rada). Ci, w odróżnieniu od faryzeuszów, nie byli religijnymi gorliwcami, lecz cynikami. Nie wierzyli w zmartwychwstanie i ich religijność ograniczała się do życia doczesnego. Nie próbowali zrozumieć dogłębnie dróg Bożych, lecz szukali akademickich kwestii, które przez pozorne sprzeczności podważały autorytet Bożego Słowa. Taką akademicką kwestią jest sprawa wdowy, która przeżyła siedmiu mężów (por. Tob 6,14). Na czym polegał błąd myślenia saduceuszów? Wbrew pozorom, nie był on trudny do wykazania – był to po prostu błędne założenie. Jeśli rozumowanie oprzemy na błędnych założeniach, nie możemy dojść do poprawnych wniosków. Jeśli więc zakładamy, że życie wieczne może być tylko kopią lub cieniem życia doczesnego, to nie możemy zrozumieć, na czym polega życie wieczne i będziemy dostrzegać rozmaite sprzeczności, które w końcu doprowadzą nas do wniosku, że życie wieczne w ogóle nie istnieje.

Jakie więc ważne nauki Jezus przekazał swoim uczniom w tym rozdziale? Po pierwsze, była to nauka o Bożym planie zbawienia, który dotyczy zarówno Izraela, jak i innych narodów. Po drugie, wyjaśnienie, dlaczego dotychczasowe przymierze Boga z narodem Izraelskim zostanie zmodyfikowane, tak że arcykapłani i uczeni w Piśmie utracą wszelką władzę w kwestiach duchowych. Po trzecie, była to nauka o zmartwychwstaniu i życiu wiecznym. Po czwarte zaś, jasne wyjaśnienie, kim jest Mesjasz – czyli sam Jezus. Nauki te, a w szczególności to, co dotyczy czasu pomiędzy zmartwychwstaniem Jezusa a Jego powtórnym przyjściem, będą kontynuowane w następnym rozdziale.

1.     Pytanie arcykapłanów z w. 1 związane jest ze zdarzeniem z poprzedniego rozdziału (Łk 19,45-46). Sądzili oni, że to właśnie oni mają pełne prawo do decydowania, co jest właściwe, a co nie w świątyni jerozolimskiej. W jaki sposób Jezus wykazał im, że w rzeczywistości nie mają tego prawa? Czy ktoś, kto nie umie rozeznać co pochodzi od Boga, a co nie, może zarządzać świątynią Bożą?

2.     Znajdź w tym rozdziale 4 momenty, kiedy przeciwnicy Jezusa zmuszeni byli do zamilknięcia lub rezygnacji ze swego planu. Na kogo mieli wzgląd faryzeusze i arcykapłani? Na Boga, czy na ludzi? (por. w. 6, 19, 26).

3.     Panem z przypowieści o winnicy jest sam Bóg. Kim byli słudzy, których pan posyłał do najemnców? (Por. Łk 11,47 oraz Łk 13,34)

4.     Kim była ostatnia osoba posłana przez pana do rolników w winnicy? (w. 13) Kim więc jest Mesjasz? (w. 41-44)

5.     Władza Rzymian nie była miła Żydom. Co chcieli osiągnąć arcykapłani, zadając Jezusowi pytanie o podatek wobec Rzymian? Jak zachowaliby się ludzie, gdyby Jezus po prostu zachęcił ich do płacenia podatku okupantowi? W jaki sposób Jezus wybrnął z tego trudnego pytania?

6.     Kwestia wdowy z 7 mężami związana jest z prawem lewiratu. Aby ród nie wymarł, w przypadku gdy starszy brat nie doczekał się potomstwa i zmarł, jego żonę powinien poślubić młodszy brat. Czy cel istnienia tego prawa był religijny, czy raczej doczesny? Na czym więc polegał błąd myślenia saduceuszy?

7.     Mesjasz jest potomkiem Dawida (por. Iz 9,7; Ps 89), obiecanym jako ten, który utrwali jego ród na wieki. Czy jednak jest tak po prostu wyłącznie potomkiem (w ludzkim rozumieniu) Dawida? O czym świadczy to, że Dawid nazywa swego potomka swoim Panem (Ps 110)? Żydzi w późniejszych czasach, nie mogąc zaakceptować wymowy mesjańskiej tego psalmu, próbowali odnosić jego sens do Abrahama. Przeczytaj ten psalm i pomyśl, czy mógł się odnosić do Abrahama? Czy Abraham władał nad narodami ziemi? Czy on sprawował sąd nad narodami?

65

Łk 21

Ostatni rozdział przed opisem męki i śmierci Jezusa poświęcony jest sprawom o ogromnym znaczeniu: temu, co musi się zdarzyć od momentu odejścia Jezusa aż do końca czasów. Łukasz, pisząc ten rozdział, miał już prawdopodobnie świadomość (odmiennie niż Mateusz i Marek), że wypełniły się pierwsze proroctwa z tego tekstu. Dlatego to, co pisze Łukasz zawiera wyraźne aluzje do wydarzeń, których doświadczyli jego czytelnicy (lub przynajmniej wiedzieli o nich). O ile Marek i Mateusz piszą do mieszkańców Judei: „gdy ujrzycie ohydę spustoszenia, zalegającą tam, gdzie być nie powinna … uciekajcie w góry”, to Łukasz mówi „skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska”. Miało to faktycznie miejsce w roku 70, gdy Jerozolima została otoczona i zniszczona przez rzymską armię podczas powstania żydowskiego. I faktycznie ocaleli tylko ci, którzy uciekli już w pierwszym momencie oblężenia. Także werset 24 u Łukasza nie ma odpowiednika ani u Marka, ani u Mateusza: „jedni polegną od miecza … a Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą”. Właśnie w takim stanie znajdowała się Jerozolima w momencie, gdy Łukasz pisał swoją Ewangelię – i stan ten trwał do roku 1948 (zajęcie przez Izrael zachodniej Jerozolimy) oraz 1967, kiedy to wojska izraelskie zdobyły wschodnią Jerozolimę po wojnie zwanej „wojną sześciodniową”.

Świątynia jerozolimska spina ten rozdział, jak klamra. Wprawdzie Łukasz nie mówi, tak jak Marek i Mateusz, o „ohydzie spustoszenia” (aluzja do księgi Daniela), ale nawiązując do poprzedniego rozdziału, pisze, że nie pozostanie z niej „kamień na kamieniu”. Fragment o wdowim groszu nie jest jedynie pochwałą wielkodusznego postępowania ubogiej wdowy; jest jednocześnie wskazaniem, że zewnętrzna świetność świątyni Jerozolimskiej nie jest tym, na czym Bogu zależy i Bóg patrzy na serce ludzi przychodzących do Niego, a nie na świątynne rytuały.

Już wcześniej, czytając ewangelię Mateusza, zauważyliśmy, że fragment dotyczący czasów ostatecznych jest trudny do interpretacji, ponieważ czasy te rozciągają się od momentu wniebowstąpienia Jezusa aż do Jego powtórnego przyjścia i dlatego trudno jasno powiedzieć, kiedy wypełnią się (lub wypełniły) poszczególne elementy tego proroctwa. Wiele z nich częściowo już się wypełniło, jednak ostateczne wypełnienie leży dopiero w przyszłości. Dlatego sam Jezus, mówiąc o tych sprawach, przestrzega nas, abyśmy nie dali się zwieść, jakoby już „nadszedł czas”. Wiele rzeczy musi się wypełnić, zanim Jezus powróci na ziemię. Jeśli jest jakiś znak, który rzeczywiście wskazuje na to, że Jego powrót jest już bardzo bliski, to jest to znak „drzewa figowego”. Drzewo to symbolizuje naród izraelski – gdy Izrael zacznie „wypuszczać pączki”, czyli odżyje po długiej zimie (która trwała prawie 2000 lat), to znak, że czas żniw nadchodzi.

1.     Co wynika z tego, że Jezus pochwalił ubogą wdowę? Czy Bogu zależy na tym, byśmy oddali Mu wszystko, co mamy na swe utrzymanie? Spróbuj przeczytać ten fragment w odniesieniu do poprzedniego (Łk 20,46-47) oraz następnego (Łk 21,5-6). Na co Bóg patrzy: na zewnętrzne bogactwo, czy na to, co jest w sercu? Jakie jest więc przesłanie słów Jezusa odnośnie wdowy?

2.     Przeczytaj uważnie wersety 8-11 oraz 12-13. Które wydarzenia nastąpią wcześniej, te z wersetów 8-11, czy te z 12-13?

3.     Czy Bóg da nam moc silnej argumentacji, gdy staniemy przed sądami i władzami? (w. 15). O co będzie oparta siła tej argumentacji? (w. 13). Czy obrona wiary jest więc sprawą tylko silnych i logicznych argumentów? Co więc jest potrzebne do obrony wiary?

4.     Czy Jezus obiecał, że nasi prześladowcy nie zdołają nas zabić? (w. 16) Jak do tego mają się słowa, że „włos z głowy wam nie zginie” i że „ocalimy swoje życie”? O jakim bezpieczeństwie i jakim życiu mówi Jezus? (por. Łk 9,24)

5.     Co się stanie, gdy przeminą czasy pogan i Izrael rozkwitnie na nowo? Czy będzie to czas powszechnego pokoju i wygodnego życia? (w. 25-26).

6.     Co może sprawić, że nie będziemy przygotowani na przyjście Jezusa? (w. 34)

7.     Co powinniśmy robić, aby być przygotowani na spotkanie z Jezusem w wieczności (w. 36).

66

Łk 22

Uroczystość Przaśników to święto, które następuje zaraz po Passze – dlatego pielgrzymi udający się do Jerozolimy traktowali je jako jedną całość. Pascha obchodzona była na pamiątkę wyjścia Żydów z Egiptu. Był to początek przymierza Boga z narodem izraelskim. Pamiętamy, że jednym z ważnych wątków u Łukasza jest pokazanie, jak Jezus wypełnia obietnice Starego Testamentu. Wyzwolenie z niewoli egipskiej było tylko zaczątkiem i proroczym znakiem mocy Boga, którego zamiarem było całkowite wyzwolenie z niewoli grzechu – najpierw Izraela, a poprzez Izraela – całej ludzkości. W rozdziale tym widzimy kilka miejsc, w których Jezus wyraźnie mówi, że nadchodzi ostateczne wypełnienie obietnic, a jednocześnie zaczyna się czas Nowego Przymierza, które będzie się odnosić już nie tylko do Izraela, ale do wszystkich. Odtąd uczta paschalna będzie miała nowy sens: nie będzie już tylko wspomnieniem wyzwolenia Żydów, ale będzie pamiątką ofiary samego Jezusa: tak jak krew była znakiem pierwszego przymierza (por. Wj 24,8), tak krew Jezusa jest znakiem wieczystego przymierza. O niezmienności tego przymierza świadczą słowa Jezusa: „nie będę już jej spożywać, aż się spełni w Królestwie Bożym”. Nieco później Jezus dodaje, że odchodzi „według tego, co jest postanowione” (w domyśle: w obietnicach Bożych), a jeszcze później: „to, co jest napisane, musi się spełnić na Mnie” i „to, co się do Mnie odnosi, dochodzi kresu”, czyli nadchodzi moment ostatecznego wypełnienia obietnic mesjańskich.

Paradoksalnym dowodem tego, że obietnice muszą się spełnić jest postawa Judasza oraz innych apostołów: Judasz zdradził Jezusa, świadomie czy też nie wypełniając słowa Ps 41,9 i Ps 55,12-14. Apostołowie zaś pokłócili się o władzę, jednak ponieważ wytrwali przy Jezusie, to otrzymają od niego zaszczytne miejsce w Królestwie Niebieskim (choć w tym momencie zupełnie nie byli na to przygotowani).

Opis Ostatniej wieczerzy u Łukasza zgadza się z tradycją, którą ukazywał także św. Paweł (1Kor 11,23-26), a według której znakiem przymierza jest kielich wypijany po wieczerzy. W żydowskim sposobie obchodzenia Paschy kilkakrotnie pito z kielicha; u Marka i Mateusza znajdujemy skrócony opis tego momentu, opis Łukasza jest bardziej rozbudowany i – prawdopodobnie – wyraża też sposób sprawowania Eucharystii przez pierwotny Kościół w gminach znanych Łukaszowi i Pawłowi.

1.     Znajdź w tym rozdziale wersety, które świadczą o pełnej świadomości Jezusa odnośnie do tego, co miało nastąpić. Kto może mieć tak dokładną wiedzę o przyszłości?

2.     Zwróć uwagę na to, co Jezus mówi o chlebie i winie podczas wieczerzy paschalnej. Czy słowa „to jest ciało moje” mogą oznaczać cokolwiek innego? A co oznacza kielich z winem?

3.     Skąd się miała wziąć moc Szymona Piotra do umacniania wiary swych braci? (w. 31-32). Czy był to wynik jego charakteru? Skoro sam Jezus daje nam przykład modlitwy wstawienniczej, proszącej o wiarę, to pomyśl, czyją (słabą?) wiarę Pan chciałby odbudować przez twoją modlitwę.

4.     Jaki był nastrój tej nocy? Spróbuj sobie wyobrazić, co mogli odczuwać uczniowie Jezusa. (w. 24, 34, 38, 45, 54, 62)

5.     W jaki sposób scena w Ogrodzie oliwnym ukazuje Jezusa jako prawdziwego człowieka? A w którym momencie przejawia się Jego bóstwo?

6.     Jaki fragment przesłuchania Jezusa pominął Łukasz? (por. Mt 26,59-62). A na jakie dwa odrębne pytania zwrócił uwagę? (Mateusz streszcza je w jednym pytaniu – por. Mt 26,63). Pomyśl, do czego może się odnosić werset 68 (por. Łk 20,8 i 26).

7.     Przeczytaj Dn 7,13-14. Jaka jest godność Syna Człowieczego według tego fragmentu? Pomoże ci to zrozumieć, dlaczego wszyscy zebrani odebrali słowa Jezusa z Łk 22,69 tak, jakby samego siebie nazwał Synem Bożym.

67

Łk 23

Rozdział ten kontynuuje scenę z poprzedniego: Wysoka Rada (Sanhedryn) zebrała się wczesnym rankiem, aby osądzić Jezusa, a ponieważ nie mogli sami wydać wyroku śmierci, poprowadzili go przed rzymskiego namiestnika, Piłata. Rzymscy urzędnicy normalnie załatwiali sprawy publiczne od świtu do południa, a następnego dnia przypadał szabat, tak więc i przywódcom Żydów, i Piłatowi zależało, aby proces Jezusa zakończyć jak najszybciej – sprawiedliwie, czy niesprawiedliwie. W ten sposób – nieświadomie przyczynili się do wypełnienia starotestamentalnych znaków: śmierć Jezusa przypadła w przededniu najważniejszego święta – Paschy, które symbolizowało przejście do nowego życia. Wypełnili także proroctwo z księgi Daniela 9,24-27. Od momentu wypowiedzenia słowa o odbudowie Jerozolimy (ok. 458 r. p. Ch) do śmierci Jezusa (ok. 28 r. AD) upłynęło mniej więcej 69 x 7 lat, tak więc Władca-Pomazaniec (czyli „Chrystus”) musiał zostać zgładzony w tym czasie, co Jezus. Całkiem możliwe, że proroctwo to podaje dokładną datę śmierci Chrystusa, z wyprzedzeniem o 483 lat, jednak nie jesteśmy pewni ani dokładnej daty tej śmierci (możliwe są dwie: ok. 28 r. AD lub ok. 33 r. AD), ani też początku liczenia proroctwa, ponieważ nie jest pewne, do którego „słowa” odnosi się ono (były dwa powroty Żydów do Jerozolimy i dwie fazy odbudowy – za Ezdrasza i za Nehemiasza).

Dialog Piłata z Jezusem wskazuje na to, że Piłat słusznie zrozumiał, iż Jezus nie ma aspiracji politycznych, dlatego słowa Jezusa, że jest „królem żydowskim” nie były dla niego żadnym dowodem winy. Cóż za paradoks! Poganin rozumie to, czego nie byli w stanie pojąć żydowscy arcykapłani! Podobny paradoks Łukasz umieszcza zaraz po śmierci Jezusa: to pogański setnik pierwszy „oddał chwałę Bogu”. Dla Łukasza postawa setnika nie jest wyrazem lęku (tak jak według Mateusza), ale wyrazem nawrócenia. Ta postawa udziela się także gapiom – i oni widząc to, co się stało, wracali spod krzyża „bijąc się w piersi”. Tylko Łukasz odnotowuje ten fakt. Zauważyliśmy już, że właśnie on najbardziej ze wszystkich ewangelistów zwraca uwagę na charakter i postawę ludzi – ten moment po raz kolejny świadczy o tej szczególnej wrażliwości Łukasza.

1.     Czy Piłat skazał Jezusa na śmierć dlatego, że zakazywał płacić podatków Cezarowi albo że podburzał lud? Jaki był więc powód skazania Jezusa na śmierć? (w. 22-24). Jak byś określił to, że sędzia wydaje wyrok nie na podstawie prawa, ale ze względu na krzyki oskarżycieli?

2.     Co Jezus powiedział do Heroda? Czy Herod znalazł jakąś podstawę do wydania wyroku na Jezusa?

3.     Zwróć uwagę na 4 fragmenty opisu, które występują tylko u Łukasza: Łk 23,8-12; 27-31; 39-43 oraz 47-48). Wszystkie one dotyczą postawy pewnych ludzi wobec męki i śmierci Jezusa. Kim byli ci ludzie?

4.     Czego dotyczy ostrzeżenie Jezusa wobec córek Jerozolimy? (w. 28-31). Por.  Dn 9,26;  Łk 21,20-24).

5.     Łukasz odnotowuje jeszcze jeden szczegół, bardzo ważny (którego nie dostrzegli inni ewangeliści). Czy zauważyłeś, jaki? (w. 34).

6.     Jakie dwie osoby już w godzinie śmierci Jezusa uznały, że jest on sprawiedliwy? (w. 40-41 oraz 47). Pojęcie sprawiedliwości jest bardzo ważne! Sprawiedliwy – w rozumieniu biblijnym – jest tylko sam Bóg. Dlatego słowa tych dwóch osób można traktować jako uznanie Jezusa za prawdziwego Syna Bożego. Przypomnij sobie teraz przypowieść o faryzeuszu i celniku (Łk 18,9-14). Kto może być usprawiedliwiony w oczach Bożych? Czy rozumiesz teraz, dlaczego złoczyńca mógł otrzymać obietnicę, że jeszcze tego dnia będzie w raju? Czy podstawą usprawiedliwienia są uczynki, czy wiara?

7.     Kto jeszcze w tym rozdziale nazwany jest  „dobrym i sprawiedliwym”? Co było konkretnym wyrazem jego sprawiedliwości? (w. 51).

68

Łk 24

Opis zmartwychwstania Jezusa u Łukasza jest punktem kulminacyjnym Ewangelii. Ponieważ nikt nie widział samego momentu zmartwychwstania, Łukasz zwraca uwagę na momenty spotkania ze Zmartwychwstałym Jezusem przez kolejne osoby. Zwróć uwagę, że – ponieważ jest to punkt kulminacyjny ewangelii – wszyscy narratorzy (a zwłaszcza redaktor dopisujący zakończenie Marka) kondensują akcję. Jest to zabieg literacki stosowany powszechnie – aż do dzisiejszych czasów. Czytelnik ani widz nie zniesie rozwleczonego rozwiązania akcji – dlatego zarówno w książkach, jak i teatrze czy filmie ostatnie sceny ukazane są zazwyczaj w formie skrótowej, tak jakby nagle zdarzyło się wiele wydarzeń równocześnie. W rzeczywistości, gdy opowiadanie czy film oparty jest na faktach historycznych, zdarzenia mogły trwać znacznie dłużej i rozwiązanie akcji nie musiało być natychmiastowe. Jeśli porównamy uważnie poszczególne Ewangelie, dostrzeżemy różnice, które mogą nam podpowiedzieć, kiedy poszczególne wydarzenia miały miejsce. Kolejność zdarzeń jest taka sama u wszystkich Ewangelistów, jednak Marek i Łukasz wszystkie wydarzenia kumulują tak, jakby miały miejsce jednego dnia. Mateusz rozdziela te wydarzenia oraz miejsce akcji: pierwsza część ma miejsce w Jerozolimie, a druga – później, w Galilei, dokąd udali się uczniowie. Jeszcze więcej szczegółów podaje Jan – mówi bowiem o pierwszym spotkaniu z Dziesięcioma (bez Tomasza) oraz drugim spotkaniu z Jedenastoma oraz kolejnym – nad Jeziorem Genezaret. Jeśli zestawimy ewangelię Łukasza z jego Dziejami Apostolskimi, dostrzeżemy, że sam Łukasz zdawał sobie sprawę z upływu czasu pomiędzy zmartwychwstaniem a wniebowstąpieniem Jezusa (Dz 1,3-11), tak więc streszczenie wszystkich spotkań z Jezusem w ostatnim rozdziale Ewangelii tak, jakby miały miejsce jednego dnia, jest zabiegiem redakcyjnym, a nie relacją historyczną.

Dlaczego dla Łukasza w tym momencie ścisłość historyczna nie była tak ważna? Ponieważ dochodzi tu do faktycznego rozwiązania teologii swojej Ewangelii. Istotą tej teologii jest – przypomnijmy – że Jezus w sposób doskonały wypełnił wszelkie zapowiedzi Starego Testamentu odnoszące się do Mesjasza, że faktycznie cierpiał, umarł i zmartwychwstał dla zbawienia wszystkich oraz, że zrozumienie sensu tego wszystkiego jest możliwe tylko w mocy Ducha Świętego. Jest to ta sama teologia, która stoi u podstaw każdej dobrze pojętej ewangelizacji.

Łukasz mówi, że Jezus tłumaczył dwóm wędrowcom, w jaki sposób Pismo Starego Testamentu mówiło o Nim i zapowiadało to, co się właśnie zdarzyło na ich oczach, jednak nie przytacza tu dosłownie mowy Jezusa, a jedynie ją streszcza. Dla Łukasza ważniejsze w tym momencie jest zwrócenie uwagi na reakcję dwóch uczniów: ich serca są cały czas zamknięte na Dobrą Nowinę, ponieważ oczekiwali, że Mesjasz przyniesie wyzwolenie polityczne Izraela. Dopiero łamanie chleba, które przypomina Paschę Chrystusa („to czyńcie na moją pamiątkę”) otwiera im oczy.

Czy możemy w jakiś sposób dojść do słów, którymi Jezus wyjaśniał uczniom Pisma? Być może nie słowo w słowo, ale wydaje się, że echo Jego słów odnajdujemy w pierwotnych mowach św. Piotra (por. Dz 2,16-36; 3,12-26). Skąd Piotr, prosty rybak miałby wziąć taką znajomość Starego Testamentu i tak konkretnie odnieść ją do wydarzeń związanych z Jezusem, jeśli nie od samego Jezusa? Tego Jezusa, którego 50 dni wcześniej się zaparł, którego pusty grób oglądał 3 dni później, i jeszcze tego samego dnia usłyszał od uczniów wracających z Emaus powtórzone słowa Jezusa (por. Łk 24,33-35). Czy te słowa mogły nie zapaść mu w pamięć? A w dniu Pięćdziesiątnicy te same słowa włożył mu w usta Duch Święty. Skąd bowiem brałaby się moc nawrócenia 3000 osób, jeśli słowa Piotra nie byłyby wsparte działaniem Ducha?

1.     Kto, według Łukasza, widział Jezusa już w dzień Jego zmartwychwstania? (34-35)

2.     Jakiego wydarzenia nie relacjonuje Łukasz, choć musiało mieć miejsce? (por. 24,12 oraz 24). O wydarzeniu tym wspomina Jan: J 20,19-20.

3.     Przypomnij sobie „dopisane” zakończenie ewangelii Marka. Jaka była kolejność spotkań ze zmartwychwstałym Jezusem? (Mk 16,9-14).

4.     Porównaj Łk 24,21 oraz Dz 1,6-8. Jakie było oczekiwanie Żydów – w tym także uczniów Jezusa – co do roli Mesjasza? A jaki sens swojej misji chciał im pokazać Jezus?

5.     W jakich dwóch momentach człowiek może otrzymać łaskę doświadczenia żywej mocy Bożej, przemieniającej jego umysł? (por. w. 30-32 oraz 44-45). Który z nich związany jest z sakramentem, a który z głoszeniem Słowa Bożego?

6.     Jak sądzisz, czemu Łukasz zwraca uwagę na to, że Jezus zjadł kawałek ryby? Co chciał przez to powiedzieć? Podpowiedź: pisał do Greków. Jak Grecy reagowali na twierdzenia o zmartwychwstaniu, możesz sprawdzić w Dz 17,31-32. Według filozofii platońskiej ciało było więzieniem duszy, więc cielesne zmartwychwstanie było dla nich czymś absurdalnym.

7.     Jaki jest sens śmierci i zmartwychwstania Jezusa, według tego, co pisze Łukasz? (w. 46-47). Jest to bardzo skrótowo podany plan zbawienia ludzkości. Szerzej możesz przeczytać o tym planie w Ef 1,7-10, Flp 2,6-11 oraz Hbr 5,5-8.